Przejdź do głównej zawartości


Piotr Konieczny w @niebezpiecznik słusznie wytyka fejsbukowi kompletnie przeciw-skuteczną moderację:
https://niebezpiecznik.pl/post/musimy-powaznie-porozmawiac-o-facebooku/

Szkoda tylko, że istnieją dla niego tylko Big Techy, i rzewne wspomnienie Usenetu i IRCa. Nie zająknie się ani słowem o fedi jako alternatywie.

To rodzaj syndromu sztokholmskiego. Opiniotwórcze (bądź co bądź) media narzekają na Big Techy, które same wypromowały i same karmią kątętem. Nawet nie próbują wyjść poza ciasny świat grodzonych ogródków.

Smuteg. :blobcatcoffee:
Ten wpis został zedytowany (3 lata temu)
Fedi to dobrze moderowana - ale nisza. Efekt sieciowy nie bierze jeńców, a fedi jeszcze się nie przebiło.
A zresztą, nie jedyny wytykasz to autorowi. Podlinkuję wątek, w którym autor się z tego tłumaczy https://pol.social/@x/111858014080032299.
Połowa kontaktów nieaktywna, a crosspost „niewygodny”. Przynajmniej samo konto @niebezpiecznik się tu udziela.

(trochę dokłada się serwer. Mastodon.cloud już używa zautomatyzowanej moderacji, której ofiarą padał już Świąt Czytników.)
ludzie są tam gdzie są ludzie, a dla biznesu czy marki osobistej prowadzonej właśnie dla biznesu Fedi nie ma sensu.

Będę pomagał organizować KWW na wybory samorządowe(taki robiony na prawdę oddolnie, przez niepolitycznych ludzi). Nie będziemy się komunikować na Fedi, bo tutaj jest może kilka(naście) osób i byłoby to marnowaniem czyjegoś cennego czasu (wszyscy robią to za free po godzinach).

Nie ma się co obrażać :P

@niebezpiecznik
Ten wpis został zedytowany (3 lata temu)
@Paweł Szczur :pix_mastodon: @Niebezpiecznik :verified: @Michał "rysiek" Woźniak · 🇺🇦
A jak ten wasz KWW wygra wybory i się zamieni w organ władzy publicznej, to ten organ też będzie używać tylko korpomediów do komunikacji z obywatelami ?
#fedigov
jeżeli wygra, to wtedy w zakresie publicznych funkcji będzie działał zgodnie z podstawą prawną :)

Natomiast politycy korzystają z tego co potrafią i tyle. Działacze społeczni też. Jak ktoś będzie mi płacić za moje działania społeczne, to będzie mógł wymagać, do póki to mój czas i moje pieniądze, to niech spada na drzewo :P

@niebezpiecznik @rysiek
Ten wpis został zedytowany (3 lata temu)
jest istotna różnica między komunikacją z obywatelami, a kampanijnym spamem, którego każdy ma dość ;)
@mkljczk to dość złożone, w przypadku oddolnego komitetu, mamy ludzi, wokół których samych oraz ich działań są zbudowane społeczności, z którymi np komunikują się głównie przez FB. Ja jestem technologicznie biegły, ale znam radnych olsztyńskich, posiadanie strony na Fb, która jest osobista (i żywa, prowadzona przez nich przez całą kadencję) to jest maks możliwości. Na 25 radnych takie strony posiada 3-5, którzy cokolwiek wrzucali, z czego 2-3 prowadzi i umieszcza tam jakieś wpisy. Najbardziej aktywna osoba w Radzie Miasta na Fb to Mirek Arczak, wybrany właśnie z naszego komitetu. Wykonuje ogrom pracy i zmuszanie go do publikowanie inaczej jest poza moje sumienie.

@niebezpiecznik @rysiek @miklo
Piotr jest realistą i nie proponuje ludziom niszowych, skomplikowanych oraz bardzo niedopracowanych rozwiązań. Tutaj próg wejścia jest ogromny dla zwykłego człowieka. Jak to działa, dlaczego w public feed jest porno, o co chodzi z wojnami serwerów i moderacją? Wąskie gardło wydajności krytykowane przez niektórych. Problemy z dezinformacją oraz brakiem kontroli nad postem jako elementy decentralizacji, brak grup, prywatne mentions nie są prywatne (wprowadza się w błąd), brak web of trust... ITD. No i trzeba przekonać dziennikarzy, aktywistów, firmy oraz np. Instytucje żeby korzystały z rozwiązań, które im nic nie dają w sensie braku odbiorcy. Dokładają im pracy. Prosta sprawa. Dlaczego aktywista ma używać rozwiązania, które realnie nie da mu żadnego zasięgu? Nie dotrze do nikogo? Tutaj byli ale wynieśli się różni fajni ludzie, np. dziennikarze, bo to nisza dla informatyków, privacy advocates, geeks, mniejszości seksualnych, skrajnych ruchów, które zrobiły swoje bańki.
W tokfm są non stop audycje o szkodliwości social mediów, big tech itp. Praktycznie nikt przy okazji mówienia o Tt nie mówi o mastodonie. Szkoda zwykłym ludziom robić śmietnik w głowach. Poprawcie te rozwiązania, zróbcie jako społeczność porządny onboarding... No I problem fejkowego pompowania statystyk też trzeba będzie rozwiązać - "uuu fedi rośnie". Ludzie nie są głupi.

M
Zapominanie o alternatywach, czy pomijanie ich, źle świadczy o twoim warsztacie publicysty - natomiast dobrze, że jesteś tego świadomy. Piszę to bez złośliwości, jako wykształcony dziennikarz.
@deep
Słodki Jezu na patyku, jak na kogoś kto - po zerknięciu w twoje bio - debunkuje teorie spiskowe, świetnie ci idzie ich powielanie. Próg wejścia dla mastodona - a szerzej również fediversum - nie jest wyższy niż w innych social media i dosłownie wymaga przeczytania jednego porządnego faq, co średnio ogarnięty nastolatek, ze skupieniem pomiędzy atrakcyjnym rówieśnikiem, a wyjściem na szluga. potrafi osiągnąć w dziesięć minut. Nie powinno to być mitycznym wyzwaniem dla ludzi w średnim wieku - sam jestem, tak jak moja żona. Oboje korzystamy, żadne z nas nie jest zapaleńcem / facynatem / netowym geekiem. Jesteśmy zwykłymi normikami w internetach.
Zgodzę się natomiast co do reszty, są problemy i to poważne związane z moderacją, treściami nie koniecznie odpowiednimi dla wszystkich grup wiekowych.
Owszem dużym problemem dla społeczeństwa przyzwyczajonego do podawania im informacji i treści łyżeczką, jest brak algorytmów, czy sztucznego robienia zasięgu. Tak tu jest dużo pracy.
A na koniec jeszcze, odwołujesz się do tokfm i ich braku mówienia o mastodonie, czy szerzej fediversum, a nie zastanawia cię dlaczego tak jest? Nie przychodzi ci do głowy, że dzieje się tak przez wewnętrzne uprzedzenia i ograniczenia w percepcji dziennikarzy? Bo to zahacza niestety o szerszy problem odpowiedzialności i rzetelności pracy dziennikarskiej, również w aspekcie społecznym.

Jeszcze mały edit: rolą dziennikarza w aspekcie społecznym jest bardzo często robienie śmietnika ludziom w głowach, bo to jedyny sposób żeby poszerzać ich horyzonty.
@rysiek
Ten wpis został zedytowany (3 lata temu)
@frankboon
>„Próg wejścia dla mastodona - a szerzej również fediversum - nie jest wyższy niż w innych social media i dosłownie wymaga przeczytania jednego porządnego faq,(...)”
Próg wejścia na Bluesky to uzyskanie zaproszenia i przejście przez kreator. Nie musiałem zaglądać w poradniki, propozycje kont dostałem na tacy (teoretycznie na Masto też, ale...) to samo dla tematycznych osi czasu.

A z korpoSoMe stykasz się cały czas, konta na nich wyskakują ci co chwilę na stronach, wynikach wyszukiwania i na promocjach stron internetowych. Na fedi też mogłyby, ale rozbicie sieci na różne witryny utrudnia interakcje, bo zalogowany jesteś zwykle tylko na jednej z nich. Rozszerzenia do przeglądarek takie jak Graze, Street Pass, instance assistants, itd. bohatersko rozwiązują problemy nieznane innym ustrojom
@niebezpiecznik @deep @rysiek
@deep

W fedi nigdy nie widziałem porno na publicznym feedzie. Na ćwierkaczu widziałem.

Wojny serwerów mnie chyba ominęły.

Moderacja mnie kiedyś dopadła, bo komuś nie spodobał się zbyt szowinistyczny dowcip. Ale to było raz.

Dezinformacji w fedi nie doświadczam. W dużych SM tak.

Grupy są dostępne w fedi, ale nie na mastodonie. kbin i lemmy to oferują :)

Regularnie wysyłam zachęty do różnych instytucji. Póki co bez rezultatu, ale kto wie, może się to zmieni.

Dla mnie fedi, a dokładniej mastodon, to jedyne socmedium, które mnie nie męczy i sprawia radość z użytkowania. Co nie znaczy, że inni mogą mieć swoje zdanie i odmienny punkt widzenia.

@niebezpiecznik @rysiek
@x @deep
>„W fedi nigdy nie widziałem porno na publicznym feedzie. Na ćwierkaczu widziałem.”

Na mastodon.social widziałeś? Bo to jest „oficjalna” instancja, na nią głównie prowadzi oficjalna aplikacja i strona projektu
@74
Nie widziałem. Teraz mam poustawiane filtry różnego rodzaju, ale wcześniej też się nie spotkałem.

@deep @niebezpiecznik @rysiek
@ornaled nie czytaliśmy artykułu (jeszcze), ale mamy zdanie odrębne w kwestii fascynatów/zapaleńców. My zwykłe ludzie, żadne fascynatki (niech świadczy o tym, że są wśród nas osoby, które też o fedi zapominają). Na mastodonie jesteśmy nowi, ale całkiem nam się podoba. Do tego są wśród nas takie, które korzystają z niego jako medium społecznościowego, nie logują się iksa, a na fejsie przeglądają konkretne strony bez logowania - i mają się dobrze ;-) Pozdrawiamy!

2 użytkowników udostępniło to dalej

a to ciekawe, bo niebezpiecznik jest jednym z największych (pod względem ilości obserwujących), jeśli nie największym kontem w polskojęzycznym fediwersum

@niebezpiecznik
@ornaled nie musicie wspominać ani o Threads ani o waszym serwerze mastodon.cloud, wspomnijcie o czymś takim jak ActivityPub/Fediwersum/Mastodon (wystarczy jedno). Zainteresowani czytelnicy naprawdę sobie poradzą.

Arkadiusz Wieczorekudostępnił to.

@ornaled
pozwole sobie dodac swoje 3 grosze do dyskusji

wczoraj czy przedwczoraj o Fedi i Mastodonie nagral caly material youtuber TechAltar, ktory ma 700 tys. subskrybujacych na YT i na podstawie takich sytuacji dochodze do wniosku, ze o ile oczywiscie nie ma co liczyc na nagla rewolucje i pojawienie sie tutaj setek milionow ludzi w ciagu miesiaca, to od momentu pierwszego kryzysu na twitterze w listopadzie 2022 Fedi sie mimo wszystko stopniowo rozwija i jest to rozped, ktory nie zatrzyma sie tak latwo - nie, nie bedzie to nagly rozwoj, bardziej skapywanie, ale chyba nie mozna zaprzeczyc, ze zauwazalnosc / rozpoznawalnosc fedi jest coraz wieksza

a co kto bedzie chcial z tym faktem zrobic w swoich analizach to juz totalnie jego sprawa ;)
@kalisz79 @tomek @ornaled mam nadzieję, że Fedi doda kiedyś szerszą gamę ikonek poza gwiazdką ;) np uśmieszek.

Nikt nie woli, to kalkulacja. Fedi jest super i jest wartościowe, ale FB też daje radę i ma swoje przypadki użycia.
@kalisz79 @tomek @ornaled

No dobra, ale nie oczekujmy, że każdy *użytkownik* jakiegoś serwisu będzie jego ambasadorem. Szczególnie, że w przypadku niebezpiecznika treści wszędzie są takie same, a zasięgi i reakcje na innych SM nieporównanie większe.

BTW, @niebezpiecznik faktycznie warto byście zmienili serwer, ja ze Światem Czytników dostałem na mastodon.cloud bana, jak udało się odblokować, to przeniosłem się na pol.social, niedawno sprawdziłem, że bana mam ponownie, tym razem osobiście na IP. 🤯
może pora więcej czasu spędzać na mastodonie i odpowiadać ludziom kiedy komentują wasze materiały 😅 @kalisz79 @tomek @ornaled
proponuję zatem poprzeglądać lokalne osi czasu na np. pol.social … przeróżne są dyskusje, przez politykę po przepisy na śniadanie przez rozmowy o rodzajach muzyki ;) @kalisz79 @tomek @ornaled
@kalisz79 nie, no, jeszcze infosec.exchange trzeba wyróżnić ;-) choćby z uwagi na posty o długości 11 tys. znaków i dobrą moderację
@niebezpiecznik @rdrozd @tomek @ornaled
meta dyskusje są ciekawe, ale zdaniem niebezpiecznika to jedyne jakie tu istnieją
@kalisz79 @tomek @ornaled

Co ciekawe, dla nas Fedi to absolutnie najbardziej aktywna i pełna ciekawych dyskusji pod naszymi postami platforma społecznościowa. I to o rząd wielkości. Nasz Twitter i Facebook razem wzięte to cmentarzysko w porównaniu do Fedi.

Ciekawe, co jest przyczyną tak rożnych doświadczeń naszych vs niebezpiecznikowych - stawiamy to autentycznie jako otwarte pytanie
@icd @kalisz79 @tomek @ornaled

Myślę, że to czas wejścia i zbudowania sobie bazy. Teraz wchodzenie na stare social od zera jest oczywiście dalej możliwy, ale z pewnością trudniejszy niż kiedyś. Niebezpiecznik jest zakorzeniony od lat w świadomości społeczności nerdowsko/geekowskiej. ICD poznałem dzięki mastodonowi i super, bo robicie super rzeczy. Ale na Twitterku w życiu mi nie przemknęliście a FB właściwie nie używam.
ej na sec exchange bywają ciekawe dyskusje w kwestii security, śledzę tam kilka osób. Po polsku też się zdarzają. Ale ja nie widzę sensu się nawalać o to co i kto używa. Tzn. sam szukaj jakiegoś toola, którego będę używał do wszystkich sociali. Ciężko przewidzieć przyszłość Masto, osobiście obstawiam drobną, acz ciekawą sieć na peryferiach Fedi. Serwery Masto bardzo się różnią pomiędzy sobą.

Osobiście, częścią swoich rzeczy i myśli dzielę się tylko na pol.social, m.in. że mam tutaj zluzowane na zasięg, a nawet kłótnie przypominają o wiele bardziej spory z początków internetu niż nawalanki z Twittera czy FB. Chociaż jeszcze raz podnoszę, jak ktoś tam potrafi sobie kurować strony i ludzi których śledzi, oraz których banuje, to fb potrafi wyświetlać ciekawe treści.

@kalisz79 @tomek @ornaled
Ten wpis został zedytowany (3 lata temu)
@pawelszczur @kalisz79 @tomek @ornaled W jakim sensie Mastodon na peryferiach Fedi? To gdzie w takim razie jest to "prawdziwe" fedi?
@kalisz79 @pawelszczur @tomek @ornaled czyli za kilka lat czas wyemigrować do nowej sieci stworzonej przez nerdów, której jeszcze psychopaci z Doliny Krzemowej nie skolonizują... :/ Albo całkiem wyjść z internetu, to tylko na zdrowie wyjdzie.
@madargon @pawelszczur @kalisz79 @tomek @ornaled

obstawiam, że karabin ;)

Powiedzcie, bym uzasadnił, a dopiszę. Ale poza tym wątkiem, bo to już offtop.
postujemy regularnie na fb i na twitterze 🤔 Wlasciwie wszystkie glowne posty crosspostujemy wszedzie, nawet na Albiclę.

W ogóle argument "nie pamietam o social media XYZ" lub "nie mam na to czasu" u nas nie działa - mamy listę naszych sociali we współdzielonym pliku i przy publikacji robimy robimy na kazdym z nich ctrl+c ctrl+v...
Ten wpis został zedytowany (3 lata temu)
gratuluję konsekwencji, Albicli nie widziałem
@icd

z własnych doświadczeń - chyba kwestia tego, której platformy zaczęło się używać jako pierwszej i gdzie się włożyło więcej zaangażowania. Zaczęłam używać masto i tt w tym samym czasie, ale że na masto jakoś naturalnie zasięgi szybciej rosły i ogólnie jest wygodniejszy w użytkowaniu, to finalnie na nim zaczęłam się udzielać więcej, a na tt mniej. Mam tt czy bs, ale tam tyle nie wrzucam - czas nie jest z gumy

@niebezpiecznik @kalisz79 @tomek @ornaled
@icd

u Was dochodzi specyficzny profil - obstawiam, że w takich miejscach jak fb czy tt macie shadowbana ;)

@niebezpiecznik @kalisz79 @tomek @ornaled
@didleth @icd @kalisz79 @tomek @ornaled Przesiadłem się na masto mniej więcej równolegle z rzuceniem twittera i na obu platformach profil mojej działalności wygląda mniej więcej tak samo – mieszanka shitpostingu i dzielenia się swoimi przemyśleniami albo jarającymi mnie ciekawostkami – i interakcji oraz odzewu mam tutaj daleko więcej, zwłaszcza w porównaniu ze schyłkowymi czasami tt, jak Musk zaczął bawić się algorytmem.
o tym, że fedi jest tylko dla zapaleńców słyszę od dekady — dłużej, niż to się nazywa fedi.

W międzyczasie przyszło na przykład Google+, które oczywiście, bezapelacyjnie, bez dwóch zdań miało być absolutnym hitem… po czym padło parę lat później.

Dziś na fedi mamy instancje instytucji unijnych i rządów, czy uczelni. Mamy pisarki i dziennikarzy. Mamy organizacje pozarządowe.

Mamy też Niebezpiecznik. I fajnie, szkoda tylko, że tak bez przekonania.

Inspiracja poniżej.
Skan Daily Mail z 5. grudnia 2000r.. Tytuł artykułu:

Internet may be just a passing fad, as millions give up on it

2 użytkowników udostępniło to dalej

ostatecznie to, dla kogo fedi jest alternatywą zależy od nas.

Zwłaszcza od tych z nas, którzy mają ogromne rzesze odbiorców.

Można taki kapitał społeczny (zaufania, uwagi) używać do promowania scentralizowanych grodzonych ogródków, które potem tak zdobytą (całkiem realną) władzę przekuwają na wpływ na regulacje, które miałyby ich dotyczyć.

Albo można jakąś jego część wykorzystać na promowanie potencjalnych alternatyw, które być może z czasem wyrosną na alternatywy realne.
> o Threads też powinienem wspomnieć? I o tych naziolskich klonach Twittera?

Pytanie, czy chcesz je promować, przypominać ludziom o ich istnieniu.

Moim zdaniem wartościowe jest przypominanie ludziom o istnieniu fedi, bo fedi oferuje realną alternatywę nie tylko na poziomie usługi, ale też (co ważniejsze) na poziomie tego, jak takie usługi działają, jak są zarządzanie, jak w nich wygląda kontrola i mechanizmy władzy.

Nie musimy się zgadzać. Ale możemy się oceniać.
zmierzam do tego, że dla mnie bardzo ciekawe jest, jak szybko różne "poważne" media inwestują czas i energię w promowanie (bo nawet pisanie źle bez proponowania jakichś alternatyw jest promowaniem) społecznościówek korporacyjnych, a jednocześnie jak błyskawicznie decydują "fedi jest dla zapaleńców", "nigdy nie będzie popularne", itp.

Samospełniająca się przepowiednia. Promowanie przez media korposieciówek prowadzi do popularności korposieciówek (szok, niedowierzanie).
więc ile byśmy atramentu nie wylewali pisząc o naziolach na ćwierkaczu, przeciwskutecznej moderacji na fejsie, czy tym jak Instagram krzywdzi dzieci (i o tym wie) — to to, że wylądowaliśmy w świecie, gdzie te szkodliwe na milion sposobów korpo-społecznościówki, maksymalizujące zyski inwestorów kosztem realnej krzywdy (a czasem ludobójstwa, jak w Mjanmie), wydają się dziś dla wielu osób jedyną opcją — to jest w jakimś stopniu również winą tychże mediów.

Pytanie, co z tym zrobimy.
G+ to było. Trochę więcej niż Fedi, było też kolosem robionym dla zysku i jak nagle statystyki okazały się odstawać od Searcha to je po prostu uwalono. Google ma przekleństwo posiadania największych stron na świecie przez co wszystko jest do nich porównywane. Ja miałem na G+ wspaniale wykurowane kręgi zainteresowań. Ileż tak się ciekawych dyskusji nt programowania, biznesu, nauki czy DIY toczyło. Masa ludzi, którym nie odpowiadał Fb wtedy tam poszło. (Przypominam, że Fb dzisiaj to jest ostoją prywatności w porównaniu z FB 2011).

@niebezpiecznik
Zgoda, też nie rozumiem mechanizmu który powoduje, że nawet jak ktoś duży tu przyjdzie to temat na zewnątrz utajnia, ale jeśli założy konto na metanitce czy tiktoku¹ to zaraz się chwali.

Ale z drugiej strony niebezpiecznik jest tu jednocześnie w jakiejś awangardzie. Bo nie dość, że jednak przyszli pomacać to jeszcze na dodatek wywołani się zwykle odezwą.

@niebezpiecznik

¹ w tym przypadku może być tak, że to obciach więc lepiej samemu się przyznać niż zostać odkrytym. ;-)

Jakub Rojekudostępnił to.

Drugi akapit to bardzo ważny głos. Mam wrażenie, że wręcz wyganiamy ich z tego środowiska, a to - pomijając inne rzeczy - nie świadczy o nas dobrze jako o społeczności. @rysiek @niebezpiecznik
Ten wpis został zedytowany (3 lata temu)
@SceNtriC @wariat zwłaszcza, że wielu tutaj użytkowników jest bardzo stanowczych i z silnymi opiniami, co bardzo może zniechęcać.
Co do tego utajniania, myślę, że mimo wszystko Mastodona ciągle jeszcze próbują osoby o nieco większej świadomości, więc utajnianie założenia konta tutaj może być spowodowane obawą, że każde wspomnienie o Mastodonie np. na FB, będzie przez algorytmy powodowało spychanie postów takiej osoby w "niebyt" ;-D

@podryban @SceNtriC @wariat @rysiek
@SceNtriC a to to prawda. Nie spodziewałem się, że taką imbę ten mój wpis wywoła, i szacunek dla @niebezpiecznik, że się odnieśli.

@wariat
@madargon @kalisz79 @pawelszczur @tomek @ornaled ...albo po prostu zablokować z poziomu konta interakcję z kontami z threads.net i dalej śmieszkować tutaj ¯\_(ツ)_/¯
@noodlejetski @kalisz79 @pawelszczur @tomek @ornaled Ja i tak jestem na instancji blokującej ich. Obawiam się tylko chwili, kiedy federacja zacznie ich legitymizować i chronić przed regulacjami EU. Nie chcę przyłożyć do tego ręki w żaden sposób, bo z całego serca chcę, żeby w końcu ktoś raz a dobrze dobrał się psychopatycznym big techom do tyłków.
@pawelszczur ależ ja nie mówię, że G+ było kompletnie bez sensu.

Mówię tylko, że nieważne, co zrobi Google czy Facebook czy Apple, generalnie ludzie z zasięgami będą przekonywać, że to Next Best Thing, Absolutna Rewolucja.

Zaś usługi od nich niezależne, zwłaszcza nie nakierowane na zysk, nie cisnące marketingu, bez akcjonariuszy — "to dla zapaleńców", "nigdy nie wyjdzie", i tak dalej.

Zbliża się siódma rocznica tego wspaniałego tekstu, na przykład:
https://mashable.com/article/mastodon-wont-survive 👀

@niebezpiecznik
@arek @kalisz79 @tomek @ornaled sorki, ale totalnie 💯 into the point 🤷🏻‍♂️