Przejdź do głównej zawartości


RP.PL: Użytkownicy aplikacji Sora uruchomionej przez OpenAI zaczęli generować filmy ze znanymi markami oraz postaciami z filmów i seriali. Według ekspertów firmę może czekać fala pozwów o naruszenie praw autorskich. Sam Altman zapowiada tymczasem, że OpenAI chce zacząć szybko zarabiać na Sorze. „Chcemy spróbować podzielić się częścią tych przychodów z właścicielami praw (…)” - napisał na swoim blogu.

---

To jest naprawdę krwiożerczy kapitalizm na sterydach i do tego bez hamulców. Byle tylko wypuścić produkt, zarobić, zapłacić za parę wyroków, resztę rozdzielić między siebie, wypuścić produkt, zarobić, zapłacić za parę wyroków, resztę rozdzielić między siebie, wypuścić nowy prod...

Przecież to przypomina skoki na wielką kasę jak z filmów. Jak kraść, to miliony, bo jak się wyjdzie z pierdla, to skoczy się do lasu, wykopie resztę łupu i będzie za co żyć.

Kiedyś agencje antydopingowe były o krok czy dwa za sportowcami oszustami. Dzisiaj cały system prawny jest rok świetlny za branżą startupów.

Tylko czy kiedyś użytkownicy się obudzą i przestaną legitymizować te idiotyczne działania tych dzieciaków pozbawionych hamulców swoim naiwnym i bezsensownym scrollowaniem oraz tworzeniem treści w ich aplikacjach w myśl błędnej ścieżki rozwoju i postępu?

https://www.rp.pl/internet-i-prawo-autorskie/art43139701-miala-byc-konkurencja-ai-dla-tiktoka-a-bedzie-fala-pozwow-openai-moze-miec-klopoty
@miklo Meta zdaje się robi to samo z Vibes schowanym (na razie) w Meta AI. Moim zdaniem cel jest jeden: podawanie jeszcze skuteczniejszych strzałów dopaminowych użytkownikom, pełna kontrola nad zaangażowaniem (czyt. uzależnianiem) i czerpanie z tego jak największych zysków. Trochę to zaczyna przypominać hodowlę roślin w wielkiej szklarni bez użycia ziemi, w której “słońce” świeci całą dobę, bo szkoda marnować czas na noc i ograniczenie wzrostu. Wszak spowolnienie wzrostu to mniejsze zyski.