Przejdź do głównej zawartości


"uczeń »potrafi wskazać różnicę między ekologią a ekologizmem«."

Tak ma wyglądać ta edukacja klimatyczna, którą obiecał @CzarnekP?

A gdyby tak dla odmiany uczeń miał wskazać różnicę między ekologią a greenwashingiem?

https://oko.press/jest-podstawa-programowa-do-przedmiotu-historia-i-terazniejszosc-to-zbior-obsesji-pis/
@MEIN_GOV_PL

2 użytkowników udostępniło to dalej

@Extinction Rebellion Polska Ten cały "hitowy" program się kwalifikuje na zbiorowy pozew sądowy za zorganizowane propagowanie mowy nienawiści i dezinformacji.
Z drugiej strony wolę to aniżeli wmawianie dzieciom że w parach jednopłciowych rodzi się więcej dzieci aniżeli w parach kboieta-mężczyzna czy że nie tylko kobiety mają macice itp.
A ekolodzy też się dzielą na ekologów i idiotoekologów, popatrz ile tych drugich jest opłacanych przez koncerny wielkie. A ich działania maja za zadanie wspomagać biznesy różne.
Ot, nic nie jest czarno-białe
Najlepiej jedno i drugie.
a ktoś twierdzi, że sumarycznie w parach jednopłciowych rodzi się więcej dzieci, niż w parach hetero? Bo jakoś nigdy czegoś takoego nie widziałem
oof. Nie wiem, jaką metryką ta osoba to mierzyła, bo par homo jest mniej. Może procentowy udział? Ciężko stwierdzić, w każdym razie jako osoba siedząca w tematach LGBT mocno, pierwdzy raz sie spotkałem z takim stwierdzeniem xd
więc jak ludzie takie rzeczy słyszą to nie dziw się że dla nich lgbtqwerty to ideologia ;) bez urazy dla homo bo część z nich to fajni normalni ludzie jednakże lgbt a homoseksualiści to dwie różne rzeczy. a coraz więcej idiotyzmów wychodzi z tego ruchu. Np. lesby w GB (o ile dobrze pamiętam) były szkalowane bo sprzeciwiały się seksowi z facetami którzy uważali się za kobiety. I ruch LGBTqwery się na nie rzucił :)
dałeś link do jakiegoś filmiku sprzed prawie 8 lat, jak jakaś randomowa kobieta mówi coś, z czym prawdopodobnie nikt z ruchu się nie zgodzi, z wiadomych przyczyn.
Zaorane? No tak średnio.

Potem przytoczyłeś argument anegdotyczny o lesbach w GB, który również jest z czapy.
Bez żadnego źródła, bez szczegółów konfliktu.
I nie, ruch LGBT nie chce nikogo zmuszać do seksu z nikim.
Albo to co napisałeś jest fakenewsem albo kompletnie zniekształciłeś prawdziwy konflikt.

Kuba Orlikudostępnił to.

hehe... widzę żyjesz w swojej bańce.
Monika Płatek nie jest randomową osobą:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Monika_P%C5%82atek

Ale przecież co ty możesz o tym wiedzieć.

O drugiej sprawie było głośno jakieś pół roku temu ale co tym tam możesz wiedzieć skoro czytasz tylko portale i wiadomości zgodne z Twoimi tezami.

https://www.bbc.com/news/uk-england-57853385
Ale proszę bez ad personam.

Mam kilka wątpliwości co do tego co napisałeś. Kto chcę wmawiać dzieciom, że w parach jednopłciowych rodzi się więcej dzieci niż w tych dwupłociowych? Pani Płatek? Abstrahując co dokładnie miała na myśli - niech sobie chce. Nie ważne czy ma racje czy jej nie ma - nie jest papieżem LGBT (cokolwiek to znaczy) i raczej niezbyt wiele osób traktuje ją jako źródło wiedzy obiawionej. A jeśli jest inaczej, to chętnie się o tym przekonam. Nie wiem jak bardzo popularny jest to pogląd, ale DDG widzę tylko wyniki związane z tą jedną wypowiedzią. Spodziewałbym się innych wyników, gdyby ten pogląd był choć trochę popularny (z twierdzenia Bayesa).

Artykuł, który załączyłeś potwierdza, że były przypadki namawiania lesbijek do seksu wbrew ich woli, a nawet przypadków molestowania czy gwałtu. Jest także, że niektórzy ludzie uważają, że posiadanie preferencji co do genitialiów potencjalnych partnerów (seksulanych czy romantycznych) jest transfobiczne. Z drugiej strony jest tam też niemało przykładów tego jak ludzie LGBT (i znów cokolwiek to znaczy) uważają to zjawisko za niepokojące i całkowicie popierają wspomniane lesbijki. Skąd wniosek "ruch LGBTqwery się na nie rzucił"?
LGBT to nie jest monolit o jednolitych poglądach. Nie ma żadnej oficjalnej agendy ani organizacji, wokół której organizują się ludzie, którzy uznają się za część LGBT lub sojuszników. Jak w każdej grupie indiwiduów poglądy mogą się różnić, mogą być nawet i skrajnie różne. Nie rozumiem jak ten artykuł miałby uzasadniać twoje stwierdzenie.

Na koniec jeszcze jedno. Osobiście uważam, że ludzie uważaja LGBT za "ideologię" bardziej przez słowa niektórych polityków konserwatywnych niż wypowiedzi tęczowych aktywistów. Nie słyszałem tego stwierdzenia przed 2020, od tego czasu słyszałem wieloktrotnie (raczej z ust ludzi nie przychylnych LGBT). Może to wynika z tego, że jestem w bańce. W takim razie będę wdzięczny za wyprowadzenie mnie z błędu (i bańki).
@Mariusz SP6INA @crusom No dobra obejrzałem rzeczony filmik. I p. Płatek OCZYWIŚCIE miała na myśli, że dzietnośc (średnio) na parę homo może byc wieksza niż na parę hetero. I nie wnikamy tutaj w kwestie skąd się te dzieci wzieły bo (również) OCZYWIŚCIE liczba matek w parach jednopłciowych jest (średnio na parę) taka sama jak w parach hetero.
@Mariusz SP6INA Skoro pary jednopłciowe stanowią kilka procent wszysktkich to raczej trudno, żeby rodziło się w nich więcej dzieci...
A z tymi ekologami to operuj konkretami/przykladami please. Bo z tego co napisałeś to naprawdę nie wiem kogo masz na myśli. Minister #garnek ekologistą nazywa każdego, kto nie jest wystarczająco konserwatywny i przyklejony do kościoła. Dla niego "prawdziwy" ekolog to będzie pewnie ten, który nie przeszkadza biznesom, że sie kręciły bez ograniczeń.
nie widzę w prowadzeniu dyskusji z kimkolwiek straty czasu. Przynajmniej a priori. Nie ważne jak bardzo sprzeczne ma ze mną poglądy w danej dziedzinie. Nawet jeżeli uważam niektóre z jego przekonań czy nawet działań za szkodliwe i krzywdzące. Jak inaczej miałbym wpłynąć na te przekonania niż poprzez dyskusje? A wpłynąć chcę, bo zależy mi na tym, by zmniejszać polaryzacje i zacierać granice, które nie są nikomu na rękę oprócz radykałów i polityków.
Jeżeli ktoś jest transfobem, to chciałbym, żeby przestał nim być. Nie przestanie, jeżeli będę go obrażać, zbywać czy ignorować. Uważam, że kulturalna dyskusja, która często też oprócz różnic potrafi pokazać poglądy wspólne, może w tym pomóc.
Druga sprawa to to, że jeżeli się nie zgadzamy, to ktoś z nas jest w błędzie (albo każde z nas), więc wymiana argumentów może nas do prawdy zbliżyć. Przecież na pewno mylę się w wielu aspektach a w innych pozostaje ignorantem. Z mojego doświadczenie wynika, że im bardziej z kimś się nie zgadzasz, tym więcej możesz zyskać w konfrontacji z jego poglądami (i nie mam na myśli okopania się w swoich).
@crusom @miklo @kuba
nie umiem po tak krótkiej dyskusji uznać, że kogoś nie da się przekonać, chociaż uważam, że istnieją ludzie, których przekonanie graniczy z cudem. Co do 100% pewności błędu: Skąd u ciebie ta pewność? Na jakich argumentach ją opierasz? Bez ironii - chętnie wysłucham. @crusom @miklo @kuba
tej ale napisałeś że "lesby w GB (o ile dobrze pamiętam) były szkalowane bo sprzeciwiały się seksowi z facetami którzy uważali się za kobiety. ".
Wiesz, ta wypowiedz byla co najmniej pogardliwa.
Wyraziłeś brak akceptacji i zasugerowałeś, że osoby trans to jacyś kryptopedofile, których ruch LGBT broni i kryje.
Wiesz, to serio nie jest okay i próbowaliśmy ci wyżej uświadomić, że nie możesz pojedynczych, ważnych zresztą, problemów uogólniać do jakiejś patologii, którą stwarza każda osoba trans.
Nie mówiac już o tym, że te osoby zmagają się chociażby dysforią płciową, szykanami osób publicznych i często również bliskich.
Nie mówiąc o zajebiście wysokim procencie depresji wśród osób trans, m.in. z wyzej wymienionych powodow.
Także nie dziw się, że dla takiej osoby twoja wypowiedz moze nie być akceptowalna i uwazana za prawdziwy argument.
@marcin mikołajczak
No właśnie ktoś myli tu pojęcia. Nikt nie podważa przecież akceptowalności faktu czy ktoś żyje. A jedynie akceptowalności działań jakie podejmuje. Moim zdaniem każdy ma rzeczy które toleruje i akceptuje, te które mu są obojętne i te które nie akceptuje czy którym się sprzeciwia. I tu nikt z nas się nie różni. Moje działania będą akceptowane bądź nie przez kogoś, a ja będę bądź nie akceptował konkretne zachowania innego człowieka. Nikt nie podważa przecież tutaj tego że ktoś może mieć inne zdanie. Ale widzę że niektórym ciężko to zrozumieć i za wszelką cenę próbują zrobić z siebie ofiarę.
Dlatego dałem linka do artykułu na portalu na pewno nie nazi a moja wypowiedź poza użyciem słowa lesby a nie lesbijki gdzie jest pogardliwa ? Dałem argument po prostu że pomału "tolerancja" idzie w jakąś chorą stronę i są ku temu coraz bardziej widoczne działania. Niestety czasami tolerancja zabija logikę. Tak jak w sporcie facet utożsamiający się jako kobieta i konkurujący ze zwykłymi kobietami zabija sport kobiecy. Tak samo ruch lgbt+ bardzo często zabija akceptowalność społeczną dla osób będących w tym ruchu. Bo nie ukrywajmy 99% ludzi ma wywalone czy ktoś jest homo.
@void with coffee ☕ @Kuba Orlik @Gustaw Tański @crusom Widzisz... dyskusja tu się zaczęła od czegoś innego (ekologia w rozumienu czarnka) a @Mariusz SP6INA ją sprytnie przestawił na zupełnie inny temat (lgbt w jego rozumieniu). W obydwu przypadkach posługuje się swoimi słowami-wytrychami do odwracania znaczeń (czyli np czarnkowo-kościelny ekologizm to u niego idiotenekologia). Ja nie próbuję dyskutować z jego poglądami bo uważam to za stratę czasu, natomiast uważam, że warto pokazać (innym) że te sprytne wytrychy językowe sa tylko inną wersją tego samego odwracania znaczeń którym czarnek chce przeorać polską szkołę.