Przejdź do głównej zawartości


Czy możemy znormalizować przekonanie, że klikanie zgody na dostęp do listy kontaktów w telefonie dla aplikacji jest niegrzecznością wobec ludzi, których masz w liście kontaktów, których nazwisko, numer telefonu i fakt powiązania z tobą wtedy przekazujesz jakiemuś Januszeksowi bez zgody zainteresowanej osoby?
Ten wpis został zedytowany (3 lata temu)

4 użytkowników udostępniło to dalej

To by było piękne. Tak samo jak przekonanie ludzi, że oznaczanie kogoś na zdjęciu na facebooku nie jest okej.
Ja się przedstawiam każdej osobie innym imieniem i nazwiskiem. Dzięki temu jeśli moje dane wyciekną, to natychmiast wiem kto mnie sprzedał.
@Karolina Bielnik
Od (prawie) zawsze promuję takie podejście. Moja standardowa odpowiedż na pytanie/prośbę o nr telefonu: "a które aplikacje w twoim telefonie mają dostęp do książki telefonicznej?".
@LukaszD @Karolina Bielnik Skąd ten pomysł ? jeśli aplikacja do dzwonienia czy sms korzysta tylko z lokalnej książki telefonicznej i nie wysyła niczego nigdzie to dlaczego nie miałaby mieć dostępu. Problem jest w tym ,że 1. Książka tel. w fonach jest synchronizowana z "chmurą", czyli producent OS'a ma nasza sieć kontaktów. 2. Że numer tel dostają aplikacje , które go do niczego nie potrzebują... poza właśnie wysłaniem do swojego producenta w celu odtworzenia naszej sieci kontaktów.
@LukaszD @Karolina Bielnik Chodzi o to, że książka telefoniczna na telefonie nie jest synchronizowana z żadną scentralizowaną usługą producenta - to cały czas jest opcja dostępna np w telefonie z androidem, ale prawie nikt tego nie używa bo jednak jakiś backup jest dobrą rzeczą a z kolei instalacja alternatywnych rozwiązań (typu synchro z #nextcloud) wymaga jednak pewnego technicznego "ogarnięcia". Czyli nie chodzi o to żeby żadna aplikacja nie miała dostępu do książki tel tylko o to żeby te aplikacje albo nikomu wysyłały tych danych albo żeby były pod naszą wyłączną kontrolą. I to się absolutnie da zrobić.
@miklo @LukaszD Niestety - synchro z googlem jest nie do uniknięcia. Mi chodzi o to, żeby taka świadomość, że ta zgoda wykracza poza osobę zgadzającą się istniała. Tego czy aplikacja wysyła, czy nie to nie da się wiedzieć bo nawet Android wymaga w komunikacji z zewnętrznym światem SSLa i polegać możemy jedynie na deklaracjach.
@Karolina Bielnik @LukaszD Synchro z googlem nie jest żadną koniecznością. Wystarczy nie tworzyć na telefonie konta google (jeśli to stockowy android). W czasach przed smartfonami ludzie mieli w telefonach setki numerów i jakoś żyli z tym, że były tylko lokalnie w telefonie i w lokalnych backupach. Kwestia wysyłania kontaktów jest dość prosta: jeżeli z funkcji aplikacji nie wynika, że numer tel. jej potrzebny to zwyczajnie nie dostaje od nas uprawnień do ksiażki. A jeżeli nr tel jest jej potrzebny i te uprawnienia dostaje to ma być opensource. Ja do tej pory nie mam problemu, żeby konsekwentnie stosować te dwie zasady.

Warsawreceiverudostępnił to.

@LukaszD @miklo w czasach przed smartfonami ludzie mieli ogromny, ogromny problem z synchronizacja kontaktow, tak wielki, ze uzywali osobnych urzadzen (pda) ktore robily im za miejsce do skladowania danych kontaktowych; no i zawsze mozna uzywac apfla, ktory nie handluje twoimi danymi
@Eli Wurman @LukaszD @Karolina Bielnik Tak... apple jako rozwiązanie problemów z prywatnością. 😆 Nie musi sprzedawać nikomu obcemu danych bo sami zbudowali kompletny ekosystem który sam te dane konsumuje, żeby sprzedawać ludziom jak najwięcej własnych produktów, które (oczywiście...) najlepiej, jeśli w ogóle, współpracują tylko z własnymi produktami. No i ta legendarna wolność instalowania dowolnego oprogramowania na urządzeniach apple...
@miklo @LukaszD jezus, co to jest za pierdolenie, w prywatnosci problemem nie jest to, ze ktos te dane skladuje, tylko kto te dane sprzedaje (najlepiej bez twojej zgody), opowiedz mi o tym jak bardzo nie moge czegos zainstalowac na macos, albo jak mnie apple zmusza do kupowania rzeczy, jak nie moge zrobic jailbrake albo o tym co wy tam androidziarze jeszcze opowiadacie, zeby usprawiedliwic, ze 13 lat namaiwialiscoe ludzi na uzywanie androida
@miklo @LukaszD ktorego glownym celem byly harvestowanie i HANDEL danymi uzytkownikow
@Eli Wurman @LukaszD @Karolina Bielnik Czemu idziesz na łatwiznę z macos ? Napisz coś na temat na przykładzie iOS...
@LukaszD @miklo napisalem o jailbrake, zreszta sideloading apek to kwestia uzycia... xcode, ale wiadomo, 13 lat powtarzania ludziom ze google dobrze bo opensource, nie to co chuje z apfle a sie okazalo, ze sorki, ale twoje dane nie sa bezpieczne, bo zadne tam open source, moneta byla na handlu twoimi danymi; a teraz obiecujecie im: zrezygnujcie z google - wasze dane beda bezpieczne; z takim samym skutkiem, tylko ze teraz dane te beda jumac