Przejdź do głównej zawartości







Polskie konstytucje były dziełem masonów, jakobinów, socjalistów, komunistów i postkomunistów. Przynajmniej te sensowne, pozytywne. Co prawda, nie miały szczęścia, powszechnego poparcia ani posłuchu.







Nie mogę zapomnieć informacji, która obiegła nasz kraj w zeszłym tygodniu. Pewien mężczyzna chciał kupić lek dla chorego konia, ale sumienna farmaceutka zawiadomiła policję, podejrzewając, że może chodzić o dokonanie aborcji, ponieważ lek na recepcie od lekarza weterynarii miał właściwości poronne. Policja przyjechała, zabrała domniemanego winowajcę na komisariat i próbowała ustalić, czy koń faktycznie istnieje, czy może mężczyzna zamierza za pomocą leku umożliwić nielegalną aborcję swoim koleżankom.


Historia ta utkwiła mi w pamięci, ponieważ pokazuje, że zmiany w sprawie aborcji napędzają w Polsce paranoję. Farmaceuta, który otrzymuje receptę od weterynarza na zdecydowanie większą dawkę leku niż dla człowieka, od razu myśli tylko o jednym możliwym działaniu tego specyfiku. Bo kto leczyłby konia?

Lubimy trzymać się naszych narodowych obsesji, przeraża nas aborcja, inny kolor skóry, obcy język, ludzie o odmiennych poglądach czy wyglądzie. Nie przeraża nas natomiast ból ludzi dookoła, dzieci w ośrodkach opiekuńczych, chorzy bez dostępu do terapii i właściwych warunków do rekonwalescencji. Lubimy powoływać się na odpowiedzialność społeczną, a zupełnie jej nie rozumiemy. W Japonii małe dzieci same jeżdżą metrem, bo jest społecznie przyjęte, że wszyscy są za nie odpowiedzialni. W Polsce dzieci są odpowiedzialnością narodu tylko przed narodzeniem. Jesteśmy obojętni na krzywdę, ale doszukujemy się zła w miejscach, gdzie go nie ma. Zamiast szukać rozwiązania problemu, ślepo sięgamy po przepis, dzięki któremu pogrążymy sąsiada i zostaniemy bohaterami dzielnicy. Podobnie i tutaj: skoro były wątpliwości co do celu wystawienia recepty, jeden telefon do weterynarza mógł załatwić sprawę bez angażowania policji. Nasuwa się pytanie, czy może podejrzewamy innych o najgorsze właśnie dlatego, że to, co najgorsze, już jest w nas.

W Polsce nie potrzebujemy więcej praw podważających godność egzystencji. Potrzebujemy lekcji empatii i logicznego myślenia, ponieważ koń to czasami zwykły koń, a nie koń trojański.
Felieton jest wyrazem opinii autorki. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie KOD.

4 użytkowników udostępniło to dalej









Upon attempting to upload a new changeset, I received an error on iD. I don’t know what it means but it has an error code of 400 so it should be a server issue. Does anyone know what to do here? Will I have to start over?

I tried looking through the Help page but it’s hard to find what I’m looking for.


  Weźmisz: 330ml ciepłej  wody 10g drożdży świeżych 500g mąki 1 pełna, nie czubata łyżeczka soli (nie za dużo) Duże naczynie żaroodporne Cza...



Już jest wynik zbiórki 31 finału #wośp
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy uzbierała 243 259 387,25 zł.
Ja też się przyczyniłem do tej kwoty, będąc już poraz piąty wolontariuszem. 32 finał napewno będzie.🤗☀️😀❤️


Pojechaliśmy znowu do Ukrainy z nieocenionym niemieckim lekarzem dr Robertem Schönbergiem. Robert, wspomagany nieziemskimi siłami, zorganizował sprzęt medyczny najwyższej klasy: ultrasonograf, respiratory, pompy infuzyjne. Jego koledzy spod Hamburga przez trzy tygodnie przygotowywali generator dla szpitala polowego. Konrad, syn Roberta, student prawa i członek ochotniczej straży pożarnej (tak jak i jego ojciec), zdobył kilkadziesiąt policyjnych i strażackich radiostacji samochodowych. Znajomy rolnik z okolicy użyczył swojego Sprintera z przyczepą, aby można było to wszystko przewieźć.


Robert, który jako jedyny z nas ma prawo jazdy na tak duży samochód z przyczepą, jechał 26 godzin z Hamburga do Tarnopola, z krótką przerwą w Krakowie i nieco dłuższą, choć błogosławioną, na granicy (tym razem wszystko tutaj odbyło się sprawnie). Do Tarnopola dotarliśmy w nocy, już podczas godziny policyjnej, ale chroniły nas przepustki otrzymane od miejscowych lekarzy. Następnego dnia przekazaliśmy część sprzętu klinice w Tarnopolu, leczącej żołnierzy. Szpital jest prowadzony wzorowo, z wielkim zaangażowaniem całego personelu.

Tego wieczoru miałem na wydziale prawa Uniwersytetu w Tarnopolu wykład o europejskim prawie prywatnym. Temat ściągnął wielu studentów, także spoza Szkoły Prawa Polskiego i Europejskiego. Musiałem więc mówić po ukraińsku, co przy takim temacie jest sporym wyzwaniem. Młodzi studenci prawa i wykładowcy z utęsknieniem czekają na Unię, która zbliża się ciągle zbyt wolno i ostrożnie.

Nazajutrz pojechaliśmy do szpitala w Szumsku. Początek potwierdzał stereotypy: placówka w tej małej miejscowości wyglądała z zewnątrz bardzo postradziecko. W środku jednak zobaczyliśmy, że każdy oddział utrzymywany jest na najwyższym poziomie. Oprowadzający nas ordynator wyjaśnił, że reforma terytorialna sprzed trzech lat diametralnie zmieniła gospodarowanie pieniędzmi. Samorząd sprawił, że fundusze zostają na dole. W szpitalu w Szumsku środki te wykorzystywane są w sposób wzorowy – nie na pokaz, ale dla jak największego dobra pacjentów. Robert stwierdził, że bez wahania leczyłyby się w Szumsku i bez wahania objąłby w tym szpitalu dyżury.

Z Szumska pojechaliśmy przez Krzemieniec do Poczajowa. Krzemieniec jest piękny – taki mały Heidelberg – tylko mocno zaniedbany. Rzeczpospolita powinna odnowić Liceum Krzemienieckie, którego budynki nie przetrwają następnych lat. Jest to świadek naszej wspólnej, polsko-ukraińskiej historii. Poczajow zaś robi wrażenie niezwykle. Obok starych cerkwi pyszni się nowo wybudowana, ale zachowująca dawny styl jedna z największych cerkwi świata, która nadal pozostaje w rękach Cerkwi formalnie należącej do patriarchatu moskiewskiego. Słyszałem wiernych mówiących z niezadowoleniem, że być może mnisi będą musieli opuścić ławrę. Upomina się o nią abp. Światosław, głowa Kościoła greckokatolickiego. W powietrzu wisi konflikt.

Ostatniego już dnia pobytu w Ukrainie pojechaliśmy do Iwanofrankiwska, aby przekazać radiostacje. Na głównej ulicy zobaczyliśmy tam portrety poległych: niekończący się szereg twarzy mężczyzn i chłopców. Mimowolnie zwracałem szczególną uwagę na tych z roku 70 – z mojego rocznika. Wielu poległych było młodszych od moich synów, jeszcze przecież bardzo młodych. Patrząc na te portrety, nie da się zapomnieć o wojnie. Odwiedziliśmy też Uniwersytet Medyczny, gdzie prowadzone są bardzo profesjonalne zajęcia z medycyny wojskowej. Dziewczyny – bo są tam same studentki – chłoną umiejętności i wiedzę.

Ukraina mimo wojny zmienia się w oczach. Świadczą o tym świetnie zarządzane szpitale i coraz lepsze uniwersytety, jak ten w Tarnopolu. Zmiana jednak następuje również w samym społeczeństwie ukraińskim: do tej pory zatomizowane, staje się wewnętrznie coraz bardziej solidarne. Ukraina wyjdzie z wojny z nowoczesnym, patriotycznym, europejskim, solidarnym społeczeństwem. Będzie wielkim wzbogaceniem Unii. Tej Unii, za którą płaci krwią.
Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR Małopolskie.



Niosący Nową Nadzieję stawiają na szczerość. Nie chcą niczego udawać. To znaczy, udają, że tematy Żydów, aborcji i homoseksualistów nie są dla nich ważne, ale skoro ludzie to lubią, to czemu nie? „Nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków…


Yes, I am..i love Geography and Locations.. I churned whole Globe and used GPS from Day1

OpenStreetMap is a map of the world, created by people like you and free to use under an open license.




Dostałem certyfikat nft wolontariusza #31finał #wosp2023 Jutro będą wyniki zbiórki.

2 użytkowników udostępniło to dalej

@Grzegorz Turek
Kurcze nie wiedziałem, że się Jurek Owsiak dał zbajerować kolesiom od #krypto i #nft... Bo zakładam, że to jakaś oficjalna akcja WOŚP
@MiKlo:~/citizen4.eu$💙💛 Nie wiem czy kojarzysz coś takiego jak IMintiq.io ale wiadomość o tym nft dostałem od oficjalnego emaila wośp. Pewnie wośp z IMintiq.io wszedł w jakąś współprace.. Tak poza tym przeciesz od dawna wośp na oficjalnej stronie można wspierać choćby za pomocą bitcoinów. Widocznie Jurek chce być na czasie.



Witam wszystkich bardzo serdecznie na moim profilu :)

OpenStreetMap is a map of the world, created by people like you and free to use under an open license.




Wie findet man eigentlich den Beitrag den man revertieren möchte, wenn man nur weiß wo er räumlich ungefähr stattgefunden hat?

Bezieht sich auf: Ungelöster Hinweis Nr. 3615449



As a first timer in Albay, I didn’t know what to expect from the Pista ng Mapa and State of the Map Asia 2022. However, as an OpenStreetMap (OSM) enthusiast, attending this event in person was something that I had always looked forward to. The opportunity to network with fellow OSM enthusiasts not just locally but internationally, connect with fellow youth mappers leaders around the Philippines, and travel with my students made this event a great experience.

The opportunity for networking was one of the highlights of the gathering. I had the opportunity to interact and get to know OSM followers from around the globe. Finding out about their exploits and how they used OSM in the various nations they hailed from. It was beneficial for me to be able to discuss ideas and pick up new skills from them.

The opportunity for student attendees to network with other youthmappers from different areas of the Philippines was another important aspect of the event. Meeting other young people who shared enthusiasm for mapping and were in charge of their own mapping initiatives in their various towns was wonderful. We were able to share our challenges, successes, and life lessons in addition to learning from one another.

It was a great bonus that I could go to the event with my students. They had a wonderful experience learning about OSM’s advantages and possible uses for their research and enhancing their own local communities. They had the opportunity to participate in a variety of lectures, workshops, and other activities that advanced their understanding of OSM and its possible uses.

The event was great overall, and the activities offered fascinating insights into the OSM communities around the globe. I appreciate the chance to participate, and I hope to have more opportunities like this in the future.