Przejdź do głównej zawartości




Friendica - post z lokalizacją


Czy wiesz, że... tworząc post z konta Friendica możesz prosto dodać lokalizację ?
W oknie tworzenia nowego postu, w polu lokalizacji możesz wpisać adres, nazwę obiektu, współrzędne, swoją lokalizację - cokolwiek co potrafi znaleźć na mapie #OpenStreetMap wyszukiwarka #nominatim . W opublikowanym poście wybrana lokalizacja będzie widoczna pod nazwą konta, które publikuje a link wskaże właśnie na serwis nominatim. Dlatego warto sprawdzić przed publikacją, na podglądzie, czy faktycznie link do wskazanego obiektu/adresu będzie znaleziony na mapie.

Scrennshot - tworzenie postu friendica z podaniem lokalizacji

#feditips #friendica

2 użytkowników udostępniło to dalej





  • buildings_tools
  • ColorPlugin
  • imagery_offset_db
  • Mapullary
  • PicLayer
  • reverter ???
  • tageditor
  • turnlanes-tagging
  • turnrestrictions
  • utilsplugin2


Cyber Resilience Act – Problemy


Pewnie nic nie słyszeliście o Cyber Resilience Act #CRA. ???
Najważniejsze prawa przechodzą cichaczem.
UE chciała dobrze, chciała uchronić rynek europejski przed zalewem niepewnych i podejrzanych technologii, głównie z Chin, natomiast efekt jest taki, że mogą zarżnąć w Europie cały sektor przedsiębiorczości i działalności ludzkiej – wolne oprogramowanie, czyli FOSS, czyli znaczna część oprogramowania, które nie jest tworzone przez wielkie firmy, a to po prostu oznacza kolejny kop dla europejskiego przemysłu, nauki, edukacji, konkurencyjności, przedsiębiorczości, bo od FOSS wiele rzeczy się zaczyna.

Biurokraci wydali nakaz, że ma być bezpiecznie i mają za to odpowiadać twórcy oprogramowania, o ile ma ono jakikolwiek związek ze sferą komercyjną, czyli wystarczy, że programista wykorzystuje ten sam kod w przedsiębiorstwie i udostępnia publicznie, albo nawet najmniejsza cząstka kodu jest komercyjna, wówczas kod musi podlegać bardzo drogiej certyfikacji i grożą milionowe kary za naruszenia, niezależnie, czy odpowiada za to IBM, czy programista działający w garażu. Przy czym ustawodawca nie ma zielonego pojęcia w jaki sposób budowane jest bezpieczeństwo kodu FOSS, że jest to zbiorowy, sieciowy i wieloetapowy proces i na tym kodzie działają statki kosmiczne, ale to ich nie obchodzi.

W Polsce (i okazuje się, że w Europie) wszyscy wszystko mają w dupie, (euro)posłowie nie są rozliczani, a jak są z miłej opozycyjnej partyjki, to już w ogóle pełny miodziu. Tymczasem sadzą straszne knoty, a gospodarka europejska jest beznadziejnie niekonkurencyjna w porównaniu do innych części świata. Poniżej zamieszczam długą listę firm technologicznych, instytutów i fundacji, które wszczęły larum. Programiści na bardzo przeregulowanym rynku Niemieckim działają na skraju opłacalności. Zwiększenie kosztów działalności o 25%, jak szacują, oznacza zamknięcie branży. Zostaną lombardy, kosmetyczki i zakłady sportowe.

Po polsku o zagrożeniu znalazłem ledwie jeden artykuł, który coś tam tłumaczy: https://antyweb.pl/cyber-resilience-act



Głosowanie odbyło się 19.07 – trochę ustawę rozwodnili, ale zasada odpowiedzialności twórców oprogramowania jest utrzymana. Teraz jest jeszcze trochę czasu przed ostatecznym wdrożeniem, żeby wymóc na decydentach opamiętanie.
Zachodzi pytanie, dlaczego w ogóle musimy to robić. Dlaczego musimy bronić Europy przed nazistami, ruskimi agentami, fundamentalistami, populistami, zmanipulowanymi masami, a teraz jeszcze się okazuje, przed samą Brukselą i dojeżdżającymi tam podobno naszymi przedstawicielami?

Załączam listę protestów w tej sprawie:

Save Open Source: The Impending Tragedy of the Cyber Resilience Act
The Apache Software Foundation Blog, https://bit.ly/454gHz8

No cyber resilience without open source sustainability
Github, https://bit.ly/3QcQMkI

Open Letter on the Significance of Free and Open Source Software in the EU’s Proposed Cyber Resilience Act
Drupal, Joomla!, Typo3, WordPress, https://bit.ly/43IkVLJ

Cyber Resilience Act & Free Software: Parliament waters down its own position
fsfe, https://bit.ly/3O2pJFW

EU’s Proposed CRA Legislation and Python
PSF, https://bit.ly/3pZF1DI

Cyber Resilience Act und Freie Software
GNU/Linux.ch, https://bit.ly/3Oi8lNU

EU tötet Open Source
Marktweise, https://bit.ly/3q4Ttdo

The Cyber Resilience Act Threatens the Future of Open Source
DevOps.com, https://bit.ly/454hD6W

What is the Cyber Resilience Act and why it’s dangerous for Open Source
Opensource.org, https://bit.ly/3pZFUw2

EU's Cyber Resilience Act contains a poison pill for open source developers. The road to hell is paved with good intentions
The Register, https://bit.ly/3OvFnLB

How regulating software for the European market could impact FOSS
fosdem.org, https://bit.ly/3rRG1dl

Wpisy zaniepokojonych obywateli:

https://chaos.social/@6543/110765591007567121
https://mastodon.social/@tcurdt/110756866930880754
https://mstdn.party/@argv_minus_one/110754993841218870
https://social.adlerweb.info/@adlerweb/110742081934993787
https://fosstodon.org/@tcarrez/110741459248072621
https://meshed.cloud/@webmink/110703357222875288
https://fosstodon.org/@cheukting_ho/110703455955786821
https://digitalcourage.social/@ingo_wichmann/110739406221668720
https://mastodon.social/@fsfe/110739816601881822
https://mastodon.social/@kirschner/110739928972882476
https://social.anoxinon.de/@lhinderberger/110741209283801649
https://social.anoxinon.de/@lhinderberger/110741121135228941
https://social.anoxinon.de/@lhinderberger/110741076291124400
https://social.anoxinon.de/@lhinderberger/110741031683732698
https://chaos.social/@schenklklopfer/110765402298558211
James Krakauer
https://procial.tchncs.de/notes/9hnylweai65076qg

On the #CyberResilienceAct #CRA the @fsfe has already proposed a solution that will lead to more #security while safeguarding #FreeSoftware (#OpenSource):

* Liability should be shifted to those *deploying* Free Software instead of those *developing* Free Software and

* Those who significantly financially benefit from this deployment should make sure the software becomes CE-compliant

https://fsfe.org/news/2023/news-20230719-01.en.html

#cra

2 użytkowników udostępniło to dalej



First of all, in case anyone’s reading this, hi! Then to the topic. I’m trying out armchair mapping for once with the help of aerial imagery. It’s a lot of fun and gives me a reason to look into the infrastructure and mapping habits around the world. Especially Japan, they have incredibly engineered cities which are also cramped with things. And the mapping work people have done is also respectable.

Though with this type of mapping I have to be a lot more careful with my edits, I’m afraid of adding wrong data due to my misinterpretation of aerial imagery. When you’re out there on the streets yourself adding single nodes (benches, trashcans), there’s no worry of making errors.


احصل علي افضل اخشاب العود الان

OpenStreetMap is a map of the world, created by people like you and free to use under an open license.


متجر مختص في بيع العود ودهن العود وتنفيذ طلبات الهدايا والتوزيعات لمناسباتكم الخاصه احصل الان علي افخم الاعواد الطبيعية من متجرنا Oudkom نقدم منتجات بجودة عالية وبسعر مناسب للجميع


Zrzutka na rzeczy potrzebne każdego dnia dla żołnierzy


Ukraińscy żołnierze potrzebują: nowych butów, letnich skarpetek, zasypki na odparzenia, konserw, zupek instant, herbaty itp. Rzeczy dostarczymy do walczących oddziałów.

KOD Małopolskieudostępnił to.





Generalization of extraction of example codes, tabular data and Infoboxes from MediaWikis such as OSM.wiki


Lip 30
DemokracjaXXI: Jak podnieść poziom klasy politycznej?
Niedz 2:00 PM - 5:00 PM Miejski Dom Kultury, ul. Regis 1, 32-700 Bochnia
KOD MAŁOPOLSKIE


  • Jak jakość klasy politycznej wpływa na stan demokracji?
  • Czy potrzebujemy odświeżenia sceny politycznej?
  • Jak otworzyć politykę na nowe osoby, standardy, tematy?
  • Jak poprawić jakość życia politycznego?

Naszymi gośćmi będą:

  • Wojciech Sadurski – profesor filozofii prawa, publicysta, komentator polityczny
  • Janusz A. Majcherek – profesor nauk humanistycznych, socjolog, filozof, publicysta

Mamy nadzieję, że te debaty przybliżą nam różnorodne zagadnienia związane z nowoczesną demokracją, pomogą w poszukiwaniu rozwiązań i zachęcą do aktywności obywatelskiej.

Organizator: KOD Małopolskie

Inicjatywę wspiera Fundusz Obywatelski im. Henryka Wujca

Wyświetl OpenStreetMap

KOD Małopolskieudostępnił to.





Lip 25
Nigdy nie będziesz szła sama. Solidarnie z Joanną
Wt 6:00 PM - 7:30 PM IV Komisariat Policji w Krakowie, ul. Królewska 4, 30-045 Kraków
KOD MAŁOPOLSKIE


Joanna zadzwoniła do lekarki, bo potrzebowała wsparcia. Niezwiązanego z aborcją, ale opowiedziała lekarce o przeprowadzeniu aborcji farmakologicznej. To słowo zaalarmowało lekarkę. Pod przykrywką obawy o życie Joanny, która nie miała myśli samobójczych, o czym zapewniła, lekarka wezwała karetkę i policję do domu kobiety.
Tu zaczęło się piekło.
Joanna została potraktowana jak groźna przestępczyni. Policjanci towarzyszyli jej w szpitalu, twierdząc, że popełniła przestępstwo. Zabrali komputer. Szukając telefonu zmusili do rewizji osobistej (włącznie z domaganiem się przysiadów i kaszlu).
Joanna nie popełniła żadnego przestępstwa.
Samodzielnie zamówiła, opłaciła i przyjęła tabletki poronne. Własna aborcja jest legalna!
Policja odarła ją z godności, prawa do samostanowienia, a teraz jeszcze podaje do wiadomości publicznej jej informacje zdrowotne.
#ACAB
#PałyWypierdalać
We wtorek, 25 lipca, o godz 18.00 staniemy pod IV Komisariatem Policji w Krakowie, na Królewskiej 4, by okazać Joannie wsparcie. By wykrzyczeć niezgodę na takie traktowanie obywatelek i obywateli. By przypomnieć, że mamy prawo samodzielnie robić aborcję. By protestować przeciw postępującej putinizacji Polski.
Joanno, jesteś odważna, jesteś dzielna. Stoimy za Tobą murem, bo:
#nigdyniebedzieszszlasama
#ZdejmijMundurPrzeprośMatkę #STOPprzemocysystemowej #STOPputinizacjiPolski #AborcjaPrawemCzłowieka
------
* Ogólnopolski Strajk Kobiet – walczymy o legalną, bezpieczną, darmową aborcję, o pełnię praw człowieka i praworządność. Jesteśmy na wojnie, którą wypowiedziało nam polskie państwo policyjne.
* Walcz z nami: https://cause.lundadonate.org/womensstrike/ogolnopolskistrajkkobiet

Organizator: Ogólnopolski Strajk Kobiet – Kraków


Mapa Google

KOD Małopolskieudostępnił to.

@piotrsikora
Wszystko się zgadza. KOD Małopolskie Zawitał na Fediverse.

Piotr Sikoraudostępnił to.





Lip 30
Pandemia populizmu – spotkanie z prof. Wojciechem Sadurskim
Niedz 7:00 PM - 9:00 PM Hevre, Beera Meiselsa 18, 31-063 Kraków
KOD MAŁOPOLSKIE


W niedzielę 30 lipca o godz. 19 w sali Hevre (Kraków, ul. Meiselsa 18) odbędzie się spotkanie autorskie z profesorem Wojciechem Sadurskim, autorem książki o pandemii populizmu, rozlewającej się po globie.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych!

W ciągu ostatniej dekady świat patrzył w szoku, jak populiści dochodzą do władzy w wolnych wyborach. Od Manili po Warszawę, od Brasilii po Budapeszt, populistyczna fala rozwiała złudzenia o nieuchronnym marszu do liberalnej demokracji. Odrzucając uproszczone wyobrażenia o jednolitym globalnym populizmie, książka ta odkrywa różnorodność i pluralizm populizmów. Podkreśla różnorodność konstytucyjnych i pozakonstytucyjnych strategii, które populiści wykorzystali do podważenia instytucjonalnej tkanki liberalnej demokracji oraz bada, jak rządzący populiści zareagowali na kryzys Covid‑19. Zarysowując powstanie populizmów i ich style rządzenia, prof. Wojciech Sadurski skupia się na tym, co populiści u władzy robią, a nie co mówią. Stawiając czoła jednemu z najbardziej palących problemów polityki międzynarodowej, książka ta oferuje żywy, współczesny opis populizmów i, co istotne, rozważa, co możemy zrobić, by się im przeciwstawić.


Organizator: KOD Małopolskie

OpenStreetMap

2 użytkowników udostępniło to dalej



Sie 7
Etyka dobromyślności. Spotkanie z prof. Tadeuszem Gadaczem
Pon 6:00 PM - 8:00 PM „Les Couleurs”
Estery 10, 31-056 Kraków
KOD MAŁOPOLSKIE


UWAGA, ZMIANA MIEJSCA (patrz poniżej)!
Prof. Tadeusz Gadacz, w obliczu populizmu, nacjonalizmu, kryzysu demokracji, postanowił wrócić do wydanej w 1981 r. Tischenrowskiej „Etyki Solidarności”. W ten sposób powstała i do rąk czytelników trafia „Etyka dobromyślności”.
Dlaczego właśnie dobro i myślenie mogłoby być receptą na obecny kryzys? Będziemy o to pytać autora już 7 sierpnia w kawiarni „Les Couleurs” przy ul. Estery 10. Zapraszamy serdecznie!

Organizator: KOD Małopolskie


Mapa Google

2 użytkowników udostępniło to dalej

@KOD MAŁOPOLSKIE A dalibyście się przekonać żeby linki do lokalizacji w tych waszych wydarzeniach używały niekorporacyjnych (nieśledzących...), wolnych narzędzi np domyślnej strony #osm https://www.osm.org ? Jest tam prosta opcja zaznaczenia pinezki i uzyskania linku (pełnego lub skróconego) do wskazanego miejsca. Czyli np tutaj: https://osm.org/go/0L0Nsowsi?layers=N&m=



Lip 23
Obywatelskie Lato – Kraków
Niedz 11:00 AM - 3:00 PM Parku Lotników (przy stawach, od strony Al. Pokoju). 31-564 Kraków
KOD MAŁOPOLSKIE


Polityka nas nie dotyczy? A opieka zdrowotna? Dostęp do lekarza? A jakość szkół? A transport publiczny? A wycinki lasów? Betonowanie rzek?
O tym, co możemy zrobić jako obywatelki i obywatele, żeby nasz kraj był lepszy do życia będziemy rozmawiać w kolejne letnie niedziele w Parku Lotników (przy stawach, od strony Al. Pokoju).
PS Mamy koce, można też ze swoimi

Lokalizacja: 50,066794, 19,995887
Plus Code: 3X8W+R6 Kraków

Organizator: KOD Małopolskie

Mapa Google

3 użytkowników udostępniło to dalej



Nadgorliwość. Felieton Adama Jaśkowa (132)


Wszystkie systemy niedemokratyczne – od miękkich po hiperfaszystowskie – wymagają wykonywania poleceń, próśb, które są sugestiami, i sugestii, które brzmią jak rozkazy.

2 użytkowników udostępniło to dalej



Lip 25
Tour de Konstytucja w Oświęcimiu
Wt 4:00 PM - 7:00 PM Rynek Główny, 32-600 Oświęcim
KOD MAŁOPOLSKIE


We wtorek, 25 lipca 2023 w Oświęcimiu na Rynku odbędzie się przystanek III edycji Tour de Konstytucja.

Zapraszamy wszystkich chętnych!

Organizatorzy:
• Fundacja Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych
• KOD Małopolskie

Google Map

KOD Małopolskieudostępnił to.



Stróż prawa i Marika. Felieton Joanny Hańderek (114)


W moim dzisiejszym felietonie o wydarzeniu kuriozalnym, ale i symptomatycznym. Oto szczucie na środowiska LGBTQ+ zostało rozpoczęte na nowo działaniem ministra sprawiedliwości. Ułaskawienie agresorki i wyrozumiałość wobec ataku na drugiego człowieka zaprezentowane przez Ziobrę oznaczają jedno: nieważne, czy prawo zostało złamane, ważne, kto działał i wobec kogo. I tak fala nienawiści nam powraca.


To już pewne: mamy jedynego sprawiedliwego w Polsce. Jest nim oczywiście minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie. Po ostatnich wydarzeniach i wojnie, jaką wydał deprawacji jego wysokość generalny, wdzięczny lud powinien się domagać, by tytuł i funkcja przysługiwały wysokości dożywotnio. Bez takiego prokuratora, bez takiego szeryfa w pełni oddanego sprawie nie ma i być nie może sprawiedliwości.

Jego wysokość generalny od samego początku ma tendencję do bycia szeryfem, ostatnim sprawiedliwym, który w samo południe samotnie wyznacza, co jest, a co nie jest słuszne. Dzisiaj już wiadomo, że słuszne i sprawiedliwe jest to, że kobiety protestujące na ulicach w obronie swoich praw są traktowane jak przestępczynie. Dzisiaj już jest pewne i sprawiedliwe, że osoby ze środowisk LGBTQ+ zasługują na poniżenie i wyśmianie, że na gejów, lesbijki czy osoby transpłciowe można napadać bez obawy. Wielki szeryf wschodu – dzikiego i dziwnie nam bliskiego – nie tylko akceptuje, ale wręcz afirmuje wrogość wobec każdego, kto nie jest mu bliźnim, lecz ideologią. Jego wysokość generalny wprawdzie na Jasnej Górze wyśpiewywał psalmy, a u księdza Rydzyka w pas się kłania i pada na kolana, ale opanował tylko jeden wymiar miłosierdzia: dla swoich. Innym biada.

I tak w łaskawości swej i czujności prokuratorskiej jego wysokość generalny, szeryf, co złe moce utrzymuje z dala od polskości, postanowił z okowów spisku, z męczarni zadawanych przez zdradziecką ideologię lewacką uratować niewiastę. Niczym Jaś Dratewka, niczym archanioł Michał, niczym rycerz okrągłego stołu ruszył na pomoc uciśnionej białogłowie, szykanowanej przez złowrogie siły. Niejaka Marika, dziewczyna kryształowa, doznała szoku. Oto jędza z tęczową torebką nie dała sobie tej torebki wyrwać. Co więcej, zamiast dać sobie wyrwać torebkę, zamiast dać się pobić, opluć, zwyzywać, ręce sobie połamać, bezczelnie stawiła opór. Dzielna Marika musiała przeżyć nie tylko upokorzenie, bo poszarpana i posiniaczona jędza, butnie dzierżąc tęczowe paskudztwo, zadzwoniła jeszcze na policję. I tu cały dramat. Prokuratura za podszeptem lewackiej propagandy, ulegając czarowi zachodniej zgnilizny i zepsucia, wystąpiła z wnioskiem do sądu, a sąd postanowił zamknąć Marikę na trzy lata. Skandal to nad skandale! Przeanalizowano dowody, siniaki, zadrapania, relacje świadków i skazano Marikę za napaść, usiłowanie kradzieży i naruszenie dóbr osobistych. I tak niewinna Marika trafiła za kraty. Na szczęście wielki stróż prawa, szeryf totalny, wystąpił w jej obronie.

Historia ta byłaby tragifarsą, gdyby nie mały szczegół. Zaatakowana przez Marikę dziewczyna była posiniaczona i przerażona. Marika nie działała sama, wspomagały ją trzy inne osoby, a przyczyną ataku była tęczowa torebka, dla Mariki stanowiąca dowód złowrogiej propagandy. Minister Ziobro, gdy został poinformowany o sprawie, w furii zawiesił prawomocny wyrok. Dla ministra Ziobry ofiarą jest Marika, a system jest zły, skoro staje po stronie osoby zaatakowanej. Dla ministra Ziobry osoby ze środowisk LGBT to nie ludzie, tylko ideologia, a wszyscy, którzy im sprzyjają, to wrogi element. W nacjonalistycznej, prawicowej mentalności ludzi PiS każdy, kto jest poza wyznawaną przez nich normą, jest nie tylko niebezpieczny, ale również niemoralny. Atak na osoby ze środowisk LGBT nie jest dla ministra Ziobry atakiem. Pobicie, wykręcanie rąk, usiłowanie kradzieży są dopuszczalne, o ile dotykają kogoś, kogo minister sprawiedliwości uznaje za innego, za „ideologię”, złego.

Zwolnienie Mariki z więzienia przez prokuratora generalnego jest znakiem dla nas wszystkich: oto prawa nie ma. Nie ma kodeksu karnego, nie ma konstytucji, jest polityczna stygmatyzacja, podział na naszych, którzy mogą wszystko i których nie wolno atakować, oraz innych, z którymi można zrobić wszystko. Na konferencji prasowej minister Ziobro odsłonił swoją strategię. Szydząc z mediów, odpowiedział tylko na jedno pytanie dziennikarza TVP1, po czym wyszedł, uznając zadawanie pytań przez dziennikarzy TVN24 za obrazę.

Zwolnienie Mariki to kolejny dowód, że Polska nie jest krajem prawa. Nie liczy się już to, jaki rodzaj przestępstwa popełniono, nie liczą się działania sądu. Liczy się, czy to nasz człowiek, czy myśli tak samo jak my, czy jest nam oddany. Marika przez swoje prawicowe zaangażowanie udowodniła, że jest swoja, przez nienawiść do ludzi ze środowisk LGBT pokazała, że jest w pełni zintegrowana z szaleństwem nacjonalistycznego, reżimowego, prawicowego myślenia i dominacji. Atakując osobę na paradzie równości, próbując wyrwać torebkę w kolorach tęczy, dała popis agresji, na który w społeczeństwie nie powinno być przyzwolenia, chyba że chcemy samosądów, pis-inkwizycji i samowolki.

Historia Mariki brzmiałaby surrealistycznie, gdyby nie to, że wydarzyła się tu i teraz. Biorąc pod uwagę fakt, że PiS cały czas szuka kozła ofiarnego, kogoś, kogo można by wskazać jako winnego zła, sytuacji nabiera przerażającego charakteru. Czeka nas zapewne kolejna kampania pod znakiem mowy nienawiści i uprzedzeń. Obawiam się, że o „ideologii LGBT” jeszcze nie raz usłyszymy.
Felieton jest wyrazem opinii autorki. Nie prezentuje stanowiska ZR.

KOD Małopolskieudostępnił to.



Rzeczpospolita czajnikowa. Felieton Joanny Hańderek (114)


Polska obronność czajnikiem stoi. Elektrycznym, czystym, wydajnym i zabójczo niebezpiecznym. Spać po nocach możemy więc spokojnie, że nas tak ugotowano, a nasze państwo rozgotowane na miękko w rękach najwspanialszego wodza mknie ku swemu świetlistemu przeznaczeniu. O czajniku, przyszłości i niedogotowanych pomysłach za rządów PiS mój felieton.


Czajnik nasz powszedni, piękny, wspaniały, od kontaktu odłączany. W myśl ekologicznej zasady, że kto z czajnikiem wojuje, ten wygrywa z burzami, w naszym kraju rozwinięto całą doktrynę obronności. Zaczął już Antoni Macierewicz. Jako były minister obrony narodowej zafundował nam armię potężną i sprawną jak dojazd na dyskotekę Misiewicza czy niezakupione caracale. Grunt to efektywne działanie, więc w naszym kraju podczas parady wojska polskiego w stulecie odzyskania niepodległości maszerowała dumnie husaria. Jeśli w tym zdaniu coś Państwu nie pasuje, to powtórzę: maszerowała.

Obronność nasza memiczna została ostatnio wzmocniona rozporządzeniami czajnikowymi. A wszystko to w walce z globalnym ociepleniem. Tak! Nie potrzebujemy wielkich umów, planów międzynarodowych, polityki ani unijnej, ani światowej. Nasi władcy wspaniali już to wiedzą: wystarczy wyłączyć prąd policji, a wojsko niech zasuwa na piechotę ze skrzydłami na plecach. Zastępy anielskie otoczą nas szańcem i zło zgniłego Zachodu się nie przedostanie. Dumny my naród, szczep PiS-owy, obejdziemy się bez dotacji i współpracy z resztą świata. Telewizję państwową już mamy na poziomie Korei Północnej, więc najwyższa pora doszlusować do tego kraju również w dziedzinie ekologii i obronności.

Afera czajnikowa rozkręca się od kilku dni. Wypowiedzi komendanta, policjantów, dziennikarzy – nie będzie czajników, ale będą. Jak to rzeczniczka Komendy Głównej zgrabnie objaśniła, chodzi o to, że „mają, ale nie mają zdawać te czajniki”. W zasadzie po co czajniki policji? Niejaki Turecki dobrze by to podsumował: jak nie ma czajnika, to i kłopotu z kawą nie będzie, uzębienia na mieleniu kawy się nie straci. Podpowiedź dla młodzieży: w głębokim PRL woźny Turecki był postacią kultową/kabaretową. Można sobie wyguglować. A jeśli, droga młodzieży, nie chcesz się w przeszłości zamykać, spójrz, proszę, na memy na temat ostatnich wydarzeń. Tak było. BYŁO.

W sumie może powinnam podziękować naszym rządzącym za to, że tak sprawnie wszystko niszczą, deprawują każdą dziedzinę naszego życia. To taki powrót do dzieciństwa. W dawnych czasach, kiedy interesowały mnie zwierzęce pluszaki, a nie szóste wielkie wymieranie zwierząt, absurd gonił absurd. Partia była z narodem, naród z partią, a na przejazd Cyrankiewicza czy innego dygnitarza karnie tworzono alternatywną rzeczywistość: czyszczono elewacje na pokaz, pospiesznie budowano atrapy domów. Młodzieży kochanej, która się zastanawia, o co tutaj chodzi, polecam jako kurs błyskawiczny filmy Barei. Z tym jednym zastrzeżeniem, że aż tak wesoło nie było.

Na dobrą sprawę nie powinnam narzekać. Jeden „genialny” pomysł, żeby policjanci zdali czajniki, i w mediach raz jeszcze zagościł temat ekologii i naszego bezpieczeństwa. Temat niewygodny zwłaszcza dzisiaj, w politycznym szale kampanijnym, kiedy osoby mówiące otwarcie o klimacie traktowane są jak zło wcielone. Rolnik ma hodować mięso, a górnik węgiel wydobywać. Wspomnieć coś o tym, że to nie mięso, a czujące istoty i że zamiast dotować produkcję mięsa, można wspierać produkcję produktów roślinnych, oznacza katastrofę wyborczą. Od razu PiS-owcy specjalizujący się w czarnym jako białym będą straszyć rolników i konsumentów wizją spożywania robaków. A tu proszę, jeden czajnik i temat powrócił – wprawdzie jakoś tak dziwnie zeszmacony i obśmiany, ale jest. Dobre i to. Żyjemy w czasach, w których należy się cieszyć ochłapami. Tak samo jak w moim dzieciństwie. Łza w oku.

Jak się bliżej przyjrzeć sprawie, to nie jest tak źle. Przecież naczelnik mógł nakazać zdanie broni albo, jeszcze lepiej, ogłosić przetarg na najem komisariatów. Już raz policjanci wycinali konfetti. Czemu by więc w komisariatach nie miały powstać dyskoteki, bary, a może – dla zwiększenia obrotów i wspomożenia budżetu państwa – kluby nocne? Nie będzie nam wtedy w ogóle potrzebna policja, bo panowie wynajmujący te placówki sami się obronią, a obywatele i obywatelki najlepiej niech siedzą w domach. Bo jak się obywatel i obywatelka spotkają pod sądami albo na jakimś rynku czy gdzie indziej, to od razu coś wrzeszczą o konstytucji, o łamaniu prawa, o demokracji. A tutaj ot, rozwiązać policję, nie będzie problemu ani z prądem, ani z ludźmi na ulicy. Proste to i sprawiedliwe.
Felieton jest wyrazem opinii autorki. Nie prezentuje stanowiska ZR.

KOD Małopolskieudostępnił to.



Niewdzięczność. Felieton Fryderyka Zolla (462)


Krążą informacje, jakoby Amerykanie i Brytyjczycy zarzucali prezydentowi Zełenskiemu niewdzięczność. Zaraz po szczycie NATO w Wilnie pojawiło się najpierw w moskalskiej propagandzie, a następnie – powielane bezmyślnie – na Zachodzie zdjęcie osamotnio…

KOD Małopolskieudostępnił to.



Lip 23
Tour de Konstytucja znów w Krakowie!
Niedz 4:00 PM - 6:00 PM Kraków, Rynek Główny
KOD MAŁOPOLSKIE


III edycja Tour de Konstytucja jest kontynuacją obywatelskiej działalności edukacyjno-informacyjnej prowadzonej od dwóch lat przez Fundację Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych. Obecnie ma ona na celu przybliżanie istoty praworządności i zasad demokracji w świetle nadchodzących wyborów parlamentarnych oraz zaangażowania obywateli do szerokiego w nich udziału. W nadchodzących wyborach każdy obywatel Polski powinien być świadomy swoich praw wyborczych, a co za tym idzie, możliwości kontroli wyborów z jego udziałem. Chcemy, aby każdy z nas, bez względu na poglądy polityczne, mógł otrzymać szczegółowe i wyczerpujące odpowiedzi na pytania dotyczące mechanizmu wyborczego.

Google Map

2 użytkowników udostępniło to dalej



Lip 16
Debata opozycji nr 4: kultura i media
Niedz 5:30 PM - 7:00 PM Klub Pod Jaszczurami, Rynek Główny 8, 31-042 Kraków
KOD MAŁOPOLSKIE
Już po raz czwarty przedstawiciele wszystkich partii prodemokratycznych zasiądą do debaty. Tym razem dyskusja będzie toczyć się wokół zagadnień mediów i kultury.
Zapraszamy!



Organizatorzy:
Krakowski Klub Obywatelski
KOD Małopolskie

Google Map

KOD Małopolskieudostępnił to.



Lipiec jest trudnym miesiącem w stosunkach polsko-ukraińskich. Powraca pamięć Wołynia, która zderza się z ukraińską niepamięcią.

KOD Małopolskieudostępnił to.



W Polsce kobiet tak jakby nie było. Rządzący od lat prowadzą antykobiecą politykę, co widać po przemocy instytucjonalnej. W moim felietonie o kobietach i stanie zagrożenia, z jakim dzisiaj muszą w naszym kraju zmagać się kobiety.


Rafał P., były radny PiS, znęcał się nad swoją żoną. Sprawa w końcu trafiła do mediów, a potem do sądu, i kobieta mogła wreszcie uwolnić się od swojego kata. Droga do wolności nie była jednak łatwa: po latach psychicznych i fizycznych cierpień przesłuchania sądowe i sama rozprawa musiały dodatkowo odbić się na zdrowiu.

Michał A., syn posłanki PiS, znęcał się nad swoją byłą dziewczyną. Nagrał telefonem, jak katuje ją jego obecna dziewczyna. Na razie sprawę bada policja, a agresorzy mają zakaz zbliżania się do ofiary.

Na wyspie Kos zabito młodą dziewczynę. O Anastazji i dramacie jej rodziny można przeczytać na różnych portalach i w rozmaitych gazetach. Internauci już rozstrzygnęli: to jej wina, mogła nie pić z obcymi mężczyznami, mogła zostać w domu.

W szpitalu im. Jana Pawła II w Nowym Targu zmarła pani Dorota. Doznała wstrząsu septycznego. Do szpitala trafiła, gdy odeszły jej wody płodowe.

Pozornie to odmienne herstorie. Żona w toksycznym związku doświadczająca przemocy domowej. Dziewczyna zaatakowana przez swojego byłego chłopaka i jego koleżankę. Dziewczyna zabita przez przypadkowo spotkanych mężczyzn. Kobieta, która umarła w szpitalu, ponieważ nie zapewniono jej odpowiedniej opieki medycznej. Jest tu jednak element wspólny. W XXI wieku w kraju europejskim rozwinął się system polityki antykobiecej. Polska stała się krajem, w którym kobiet się nie szanuje i nie zabezpiecza ich podstawowych praw i potrzeb. PiS i prawicowe ugrupowania doprowadziły do sytuacji, w której bycie kobietą to stan podwyższonego ryzyka. Wymienione przeze mnie tragedie nie wydarzyły się poza kontekstem kulturowym. Polityka PiS redukująca kobiety do roli maszynek do rodzenia, ewentualnie do głosowania, pozwoliła rozrosnąć się nienawiści i pogardzie, deprecjonując życie i zdrowie kobiety.

PiS od dawna walczy z konwencją (stambulską) o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej. Z Funduszu Sprawiedliwości, który miał umożliwiać wspieranie osób doświadczających przemocy, minister Ziobro upiekł kiełbasę wyborczą, rozdając kołom gospodyń wiejskich pieniądze na gofrownice i garnki. Przekaz płynący z ministerstwa sprawiedliwości i całego rządu jest jasny: przemoc nie jest problemem. Konwencja antyprzemocowa interpretowana przez PiS jako zagrożenie rodziny to drwina z praw kobiet i ich bezpieczeństwa.

Orzeczenie tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego likwidujące dostępność aborcji w Polsce doprowadziło do tego, że lekarze zamiast leczyć i ratować życie kobiet w ciąży, wolą unikać kłopotów i czekać na „naturalne” rozwiązanie. Śmierć kolejnej kobiety, której nikt nie pomógł mimo oczywistego zagrożenia jej zdrowia, pokazuje, że najważniejszy jest święty spokój i bezpieczeństwo lekarza. Płód i tak nie miał szans na rozwój, ale ciąża jest dzisiaj w Polsce stanem nietykalności medycznej. Kobieta się nie liczy. Liczą się zasady narzucone przez PiS. W takich warunkach przemocowcy czują się bezkarni.

Deprecjacja kobiet wynikająca z politycznego przekazu, nierzadko wzmacniania przez kazania i postawę kościoła, sprawia, że wracamy do świata zaściankowego i męskocentrycznego. To dlatego szowiniści i strażniczki patriarchalnego porządku pozwalają sobie na coraz bardziej niewybredne komentarze. Osoba doświadczająca przemocy nie może szukać wsparcia społecznego. To ona jest winna. „Mogła nie pić”, „mogła wieczorem z domu nie wychodzić”, „mogła nie rozmawiać z obcymi mężczyznami”, „mogła nie szaleć”, „skoro jest dorosła, powinna być odpowiedzialna”, „porządnym kobietom takie rzeczy się nie zdarzają” – te komentarze pod informacjami o śmierci Anastazji pokazują, jak szowinizm i patriarchalizm rządzą w świadomości społecznej. To wielka wygrana PiS.

Przed nami kolejne wybory do parlamentu. Już dzisiaj wszyscy się martwimy, co będzie i w jaki sposób zdołamy posprzątać ten wielki bałagan po PiS. W zasadzie nie ma dziedziny, która by nie została zdemolowana przez obecną partię rządzącą. Naprawa instytucji to jedno, ale trzeba też będzie zmierzyć się z polską mentalnością. Przez lata panowania PiS wydobyło z naszych współobywateli i współobywatelek to, co najgorsze: nienawiść i pogardę wobec drugiego. To nasze największe zagrożenie. Pogarda wobec kobiet prowadzi do bezpośredniego lub pośredniego kobietobójstwa. Najpierw mamy politykę ministra, który wykorzystuje Fundusz Sprawiedliwości do wyborczych tańców, następnie orzeczenie tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego, któremu przewodzi odkrycie towarzyskie zapatrzone w prezesa, a na koniec społeczny hejt wobec osoby doświadczającej przemocy.

Najbliższe wybory są dla nas kluczowe. Prawdziwa praca powinna jednak zacząć się już teraz. Jeżeli nie przywrócimy szacunku dla kobiet, jeżeli nie będziemy podchodzić z powagą do praw człowieka bez względu na jego płeć, wciąż grozi nam świat nienawiści i powtórka z obecnych rządów. Pogarda wobec kogokolwiek to wspaniałe podglebie dla kolejnych Kaczyńskich. Sprawa kobiet nie jest bowiem tylko sprawą feminizmu, to kwestia przyszłości nas wszystkich.
Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR.

KOD Małopolskieudostępnił to.



Nie ma takiego słowa jak „irranacjonalizm”? To ja go dziś do języka wprowadzam. Jest to połączenie dwóch terminów adekwatnie opisujących polską scenę polityczną – albo nasz cyrk powszedni.

KOD Małopolskieudostępnił to.



W polskiej rzeczywistości szacując zaufanie do sondaży, trzeba brać pod uwagę poziom zaufania ankietowanych do sondażowni. Lub poziom ujemny, czyli brak.

KOD Małopolskieudostępnił to.



Pojawienie się bandyckiego, zbrojnego ugrupowania Wagnera na terytorium Białorusi stwarza różnego rodzaju zagrożenia. Ugrupowanie to jest wyrazem koncepcji współczesnego państwa moskiewskiego w pigułce.

3 użytkowników udostępniło to dalej



W dniach 23-25.06.2023 odbył się XI Krajowy Zjazd Delegatów Stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji. Obrady poskutkowały przyjęciem pięciu uchwał  przedstawionych poniżej.

KOD Małopolskieudostępnił to.



Ile naprawdę będą kosztować igrzyska, nikt nie wie. Koszt pierwszych, w Baku, oszacowano na ponad miliard euro (ok. 5 mld PLN).

KOD Małopolskieudostępnił to.



Wojna w Ukrainie wchodzi w kolejną fazę. Nie słabnie determinacja Ukraińców, ale wojna pozostawia coraz głębsze ślady. W obecnej sytuacji geopolitycznej konflikt ten nie zakończy się zawarciem jakiegoś traktatu z Moskwą.

KOD Małopolskieudostępnił to.



Po co mówić o kobietach? Prezydent Duda nie ma takiej potrzeby, ministrowie i kler wiedzą lepiej: w Polsce jest świetnie, wszyscy na opiekę medyczną mogą liczyć, a jak ktoś umiera, to taka wola nieba. Poza tym, po co mówić o kobietach, skoro jest mecz, za chwilę lato się zacznie, na wakacje czas jechać. W moim felietonie o feminizmie prezydenta Dudy i prawach kobiet do umierania.


Zapytany podczas meczu o sytuację kobiet w Polsce, prezydent tego kraju zdziwił się serdecznie, że nie o mecz, ale o kobiety go pytają. Głupi jacyś ci dziennikarze, pewnie nasłani przez te złe media, co czepiają się o wszystko od rana do wieczora. A tak nie wolno. Prezydent Duda wie to doskonale. Jak jest zima, to się jedzie na narty i niczym się nie przejmuje. Jak jest lato, to się odpoczywa na wakacjach. Jak jest się na meczu, to się mecz ogląda i gole liczy. A ci dziennikarze nic tylko swoje. I jeszcze te kobiety, co to raz po raz wychodzą na ulice i krzyczą. Prezydent Duda jest zniesmaczony, zażenowany i zaniepokojony. Przecież miało być tak miło, miał sobie posiedzieć, popatrzeć, jak chłopcy za piłką biegają. Bo chodzi o to, żeby było miło. A nie ciągle kobiety, kobiety.

Prezydent Duda wie, co robi. Jak nie podpisze, to do Trybunału Konstytucyjnego skieruje. A co, niech inni widzą i podziwiają, że on swoje zdanie ma. A w Trybunale mu wytłumaczą. On wie, wie to doskonale. A jak inni gadają, mecz mu przerywają, to można zawsze skierować delikwentów niepoprawnych do ministra zdrowia.

Adam Niedzielski wyspecjalizował się w nieodpowiadaniu albo opowiadaniu, jak to już powołał i już się pochylił, i w ogóle nie ma problemu, a jeśli jest, to nowa komisja sprawę załatwi. Niedzielski pewnie wzoruje się na Macierewiczu. Dowód z parówki i dowód ze zgniecionej puszki stały się już klasycznym przykładem dowodu nie wprost, ustanawiając nowe sylogizmy kulturowego myślenia. Minister Niedzielski tłumaczy więc wszystkim zebranym, że kobiety w Polsce mają bardzo komfortową sytuację. Nic tylko zachodzić w ciążę i umierać. Nawet martwy płód czy odejście wód płodowych przed czasem nie ruszy lekarzy, którzy sumiennie wypełniają polecenia kleru i zamiast przysięgi Hipokratesa stosują klauzulę sumienia. W polskich szpitalach wiadomo powszechnie, że lepiej zabić kobietę, niż narazić się na ciąganie po sądach ministra Ziobry. Kobiety zatem umierają, a minister Niedzielski tłumaczy pracowicie, że nie umierają. Dowód na parówkę, zawsze skuteczny.

Prezydent Duda słusznie się oburzył. Co go obchodzą kobiety, i to jeszcze martwe? Czy to jego sprawa, że kobiety umierają w szpitalach bez opieki medycznej? Grunt, żeby mu się bilans zgadzał: zadowolony prezes, uśmiechnięty ojciec dyrektor i do tego dobry meczyk. A teraz przed prezydentem Dudą niełatwe lato, bo mogą go ciągać po różnych dożynkach i innych festynach. Pewnie znów będzie hasał, tańczył do pieśni religijnych i pokrzykiwał o nie-ludziach-a-ideologii. Co go więc obchodzą kobiety? Taki los, trzeba było nie rodzić się kobietą. A jak się już nią jest, to nie należy się dziwić ani krzyczeć.

I tyle w temacie dla prezydenta Dudy. Co mu dali, to podpisał, i pewnie coś pismo nosem czuje, że trzeciej kadencji nie będzie, to chociaż na meczu posiedzieć sobie spokojnie chce chłopak. A potem na dożynki. W końcu w ministerstwie sprawiedliwości już wymyślono tajny plan ratowania kobiet i działania przeciwko przemocy. Jak się kołom gospodyń wiejskich rozda odkurzacze, mikrofale i gofrownice, to one tak się zabiorą do pracy, tak uzdrowią całe społeczeństwo, że już nic złego dziać się nie będzie. Wiadomo, kiedy zupa nie będzie za słona, to i mąż nie zabije, a tylko pobije. Minister Ziobro słusznie więc postanowił wesprzeć gospodynie.

Izabela, Agnieszka, Justyna, Dorota… cała lista młodych kobiet – kobiet, które dostały wyrok śmierci od Trybunału Konstytucyjnego, kobiet, których jedyną winą było to, że chciały mieć dziecko i urodziły się w Polsce. Izabela, Agnieszka, Justyna, Dorota… lista niedokończona, lista niepełna. Ile kobiet zmarło w ciszy, bez medialnego zgiełku? Ile choruje do dzisiaj tylko dlatego, że lekarze bali się je leczyć? Ile kobiet do dzisiaj żyje w nędzy i rozpaczy, wychowując chore dziecko? Ile kobiet zmarło zaraz po porodzie, rodząc płód, który można było dużo wcześniej usunąć? Ile widziało śmierć dziecka tak chorego, że nie było w stanie przetrwać nawet godziny? Ile kobiet zmuszanych jest do donoszenia niechcianej ciąży? Ile żyje z dzieckiem, którego nie chciały i którego nie kochają? Ile ma depresję poporodową? Ile kobiet umiera rocznie na powikłania po porodzie i ciąży? Ani jednej więcej? Naprawdę? W kraju, w którym prezydent się dziwi, że pytają go o sytuację kobiet, a on przecież przyszedł na mecz?

Tylko dlatego, że urodziłyśmy się kobietami i mieszkamy w tym kraju, my wszystkie nie mamy szans. My się nie liczymy. Nas nie ma. My kobiety zostałyśmy zredukowane do macicy, inkubatora, robota kuchennego, seksualnej zabawki. Nic więcej. Nie ma kobiety. Nie ma pani Izy, nie ma jej koleżanek, sióstr, matki. Bo nas kobiet nie ma.
Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR.

KOD Małopolskieudostępnił to.



Po co mówić o kobietach? Prezydent Duda nie ma takiej potrzeby, ministrowie i kler wiedzą lepiej: w Polsce jest świetnie, wszyscy na opiekę medyczną mogą liczyć, a jak ktoś umiera, to taka wola nieba. Poza tym, po co mówić o kobietach, skoro jest mecz, za chwilę lato się zacznie, na wakacje czas jechać. W moim felietonie o feminizmie prezydenta Dudy i prawach kobiet do umierania.


Zapytany podczas meczu o sytuację kobiet w Polsce, prezydent tego kraju zdziwił się serdecznie, że nie o mecz, ale o kobiety go pytają. Głupi jacyś ci dziennikarze, pewnie nasłani przez te złe media, co czepiają się o wszystko od rana do wieczora. A tak nie wolno. Prezydent Duda wie to doskonale. Jak jest zima, to się jedzie na narty i niczym się nie przejmuje. Jak jest lato, to się odpoczywa na wakacjach. Jak jest się na meczu, to się mecz ogląda i gole liczy. A ci dziennikarze nic tylko swoje. I jeszcze te kobiety, co to raz po raz wychodzą na ulice i krzyczą. Prezydent Duda jest zniesmaczony, zażenowany i zaniepokojony. Przecież miało być tak miło, miał sobie posiedzieć, popatrzeć, jak chłopcy za piłką biegają. Bo chodzi o to, żeby było miło. A nie ciągle kobiety, kobiety.

Prezydent Duda wie, co robi. Jak nie podpisze, to do Trybunału Konstytucyjnego skieruje. A co, niech inni widzą i podziwiają, że on swoje zdanie ma. A w Trybunale mu wytłumaczą. On wie, wie to doskonale. A jak inni gadają, mecz mu przerywają, to można zawsze skierować delikwentów niepoprawnych do ministra zdrowia.

Adam Niedzielski wyspecjalizował się w nieodpowiadaniu albo opowiadaniu, jak to już powołał i już się pochylił, i w ogóle nie ma problemu, a jeśli jest, to nowa komisja sprawę załatwi. Niedzielski pewnie wzoruje się na Macierewiczu. Dowód z parówki i dowód ze zgniecionej puszki stały się już klasycznym przykładem dowodu nie wprost, ustanawiając nowe sylogizmy kulturowego myślenia. Minister Niedzielski tłumaczy więc wszystkim zebranym, że kobiety w Polsce mają bardzo komfortową sytuację. Nic tylko zachodzić w ciążę i umierać. Nawet martwy płód czy odejście wód płodowych przed czasem nie ruszy lekarzy, którzy sumiennie wypełniają polecenia kleru i zamiast przysięgi Hipokratesa stosują klauzulę sumienia. W polskich szpitalach wiadomo powszechnie, że lepiej zabić kobietę, niż narazić się na ciąganie po sądach ministra Ziobry. Kobiety zatem umierają, a minister Niedzielski tłumaczy pracowicie, że nie umierają. Dowód na parówkę, zawsze skuteczny.

Prezydent Duda słusznie się oburzył. Co go obchodzą kobiety, i to jeszcze martwe? Czy to jego sprawa, że kobiety umierają w szpitalach bez opieki medycznej? Grunt, żeby mu się bilans zgadzał: zadowolony prezes, uśmiechnięty ojciec dyrektor i do tego dobry meczyk. A teraz przed prezydentem Dudą niełatwe lato, bo mogą go ciągać po różnych dożynkach i innych festynach. Pewnie znów będzie hasał, tańczył do pieśni religijnych i pokrzykiwał o nie-ludziach-a-ideologii. Co go więc obchodzą kobiety? Taki los, trzeba było nie rodzić się kobietą. A jak się już nią jest, to nie należy się dziwić ani krzyczeć.

I tyle w temacie dla prezydenta Dudy. Co mu dali, to podpisał, i pewnie coś pismo nosem czuje, że trzeciej kadencji nie będzie, to chociaż na meczu posiedzieć sobie spokojnie chce chłopak. A potem na dożynki. W końcu w ministerstwie sprawiedliwości już wymyślono tajny plan ratowania kobiet i działania przeciwko przemocy. Jak się kołom gospodyń wiejskich rozda odkurzacze, mikrofale i gofrownice, to one tak się zabiorą do pracy, tak uzdrowią całe społeczeństwo, że już nic złego dziać się nie będzie. Wiadomo, kiedy zupa nie będzie za słona, to i mąż nie zabije, a tylko pobije. Minister Ziobro słusznie więc postanowił wesprzeć gospodynie.

Izabela, Agnieszka, Justyna, Dorota… cała lista młodych kobiet – kobiet, które dostały wyrok śmierci od Trybunału Konstytucyjnego, kobiet, których jedyną winą było to, że chciały mieć dziecko i urodziły się w Polsce. Izabela, Agnieszka, Justyna, Dorota… lista niedokończona, lista niepełna. Ile kobiet zmarło w ciszy, bez medialnego zgiełku? Ile choruje do dzisiaj tylko dlatego, że lekarze bali się je leczyć? Ile kobiet do dzisiaj żyje w nędzy i rozpaczy, wychowując chore dziecko? Ile kobiet zmarło zaraz po porodzie, rodząc płód, który można było dużo wcześniej usunąć? Ile widziało śmierć dziecka tak chorego, że nie było w stanie przetrwać nawet godziny? Ile kobiet zmuszanych jest do donoszenia niechcianej ciąży? Ile żyje z dzieckiem, którego nie chciały i którego nie kochają? Ile ma depresję poporodową? Ile kobiet umiera rocznie na powikłania po porodzie i ciąży? Ani jednej więcej? Naprawdę? W kraju, w którym prezydent się dziwi, że pytają go o sytuację kobiet, a on przecież przyszedł na mecz?

Tylko dlatego, że urodziłyśmy się kobietami i mieszkamy w tym kraju, my wszystkie nie mamy szans. My się nie liczymy. Nas nie ma. My kobiety zostałyśmy zredukowane do macicy, inkubatora, robota kuchennego, seksualnej zabawki. Nic więcej. Nie ma kobiety. Nie ma pani Izy, nie ma jej koleżanek, sióstr, matki. Bo nas kobiet nie ma.
Felieton jest wyrazem opinii autora. Nie prezentuje stanowiska ZR.

KOD Małopolskieudostępnił to.